Enter your keyword

Chorwacja na Talerzu Część 3 – Dubrownik i Trsteno Istna Bajka

Chorwacja na Talerzu Część 3 – Dubrownik i Trsteno Istna Bajka

Chorwacja na Talerzu Część 3 – Dubrownik i Trsteno Istna Bajka

Komu w drogę temu czas. Zatem wojażujemy z Splitu i Podstrany na południe, zwiedzić Dubrownik, aboretum w Trsteno i okolice. Był to lipiec, było słońce, arbuzy, melony,  brzoskwinie, nektarynki, pachnące czerwone pomidory. Smaki i zapachy. Świeże i czyste powietrze, turkusowy Adriatyk no była istna bajka. Ale o tym już pisałam w części 1części 2. Pomimo, że chciałabym jeszcze więcej o tym pisać to dam Ci już spokój i skupię sie konkretach.

Dubrownik

Ach ten Dubrownik. Myślałam, że oszaleje jak jechałam samochodem na tych wysokościach. Przy mega stromym wybrzeżu. Magiczne widoki! No miasto z innego świata. Minimalnie kojarzy mi się z Lisboną. Moja subiektywna wizja. Jest oczywiście dużo mniejsze. No i wszędzie woda.

Dubrownik to miasto w południowej Chorwacji. Moje serce skradły: lokalna kuchnia, stare miasto, a tam zabytki, architektura, widoki, klimatyczne życie nocne. Skromnie mówiąc bajka. Aby zrównoważyć te  słodkości napisze wam szczerze, że niestety spotkałam mniej życzliwych ludzi niż tych o których pisałam  części 1 i części 2. Nie wiem czy wynika to z faktu, że Dubrownik jest turystycznie oblegany i wszystko jest nastawione na robienie kasy. Niestety zabrakło mi tu bezinteresownej serdeczności, jakości, zwyczajnej rozmowy na ulicy. W tych terenach odczuwa się dużo bardziej typowe nastawienie na pieniądz. Szkoda tylko, że tak bezpośrednio. Nie czuję się dobrze w takich klimatach. Bo cenię jakość płynącą z serca. Być może jej po prostu nie znalazłam, bo nie wierze, że jej tam nie ma.

W samym Dubrowniku warto odwiedzić stare miasto bo to właśnie tam znajdują się główne zabytki. Jest to średniowieczne miasto w całości zapisane jako zabytek. Zjawiskowe. Przechadzki po jego ulicach można porównać do innego wymiaru w czasie. Zawitania gdzieś dawno temu u Rzymian. Poza tym do zobaczenia pałace, kościoły, klasztory, zabytkowe studnie, kolumna Rolanda.

Trsteno

Bajeczna wioska położona 20 kilometrów od Dubrownika. Miejsce słynie z najstarszych ogrodów botanicznych w Chorwacji, zabytku krajobrazowego. Najpiękniejszego w Europie. Zachwyciło mnie możliwość podziwiania roślin pochodzących ze wszystkich kontynentów. Setki gatunków roślin. Nietuzinkowe miejsce. Nie wiem czy znacie Game of Trones (Gra o tron)? Właśnie w tym parku w większosci filmowano. Nie jestem zaskoczona. Widoki i klimat wybitnie nieziemskie.

Zakwaterowanie

Spanie było w Trsteno. Szukałam pytając. Choć bardzo pomocne zdało się być booking.com. Zamawiałam 2 godziny przed dojazdem. Zauważyłam ze booking.com sprawdza się w takich ostatnich minutach. Fajnym pomysłem było sprawdzenie gdzie jest dostępne zakwaterowanie i podjechanie tam. Pytając czy są wolne pokoje tak na ostatnia chwile można uzyskać świetną cenę. To dlatego, że właścicielom zależy by pokój nie stal pusty. Także pytać pytać pytać! Mam dla Ciebie jeszcze jedna podpowiedź. Jest super strona quidco.co.uk. Jak zamawiasz na zakwaterowanie na przykład przez booking.com to jak wejdziesz na booking.com przez quidco.co.uk wtedy masz dodatkowa często nawet do 15% zniżki.

Jedzenie

W samym Trsteno jest jedna restauracja przy głównej ulicy: Konoba Canossa. Bardziej rybna i mięsna niż wegańska. Oczywiście serwuje sałatki i inne warzywne przystawki, wiec można coś przegryźć. Jeżeli planujesz typowo wegańsko jeść wtedy polecam zaopatrzyć się w przysmaki w Dubrowniku. W Trsteno nie ma sklepu! Jest jedynie jeszcze kafejka w drodze do ogrodów botanicznych, gdzie można się napić chłodnego napoju. W drodze do parku w ciągu dnia jest stoisko, gdzie Pani sprzedaje dzikie zioła takie jak lawenda, oregano, bazylię. Można także kupić lawendowy, rozmarynowy, pomarańczowy miód. Wszelakie dżemy. Wszystko własnej roboty. Naturalne. Pyszne.

Co robić

Spacerować, oddychać, medytować, ćwiczyć jogę, napawać się widokami, pływać. Po prostu być.

Collage_Fotor

Collage_FotorCollage_Fotor

Related Posts

  • Przepiękne klimaty , zbieram się do odwiedzenia Dubrownika od lat.. ale moje dziewczyny tak męczące w podróży, że już sama nie wiem czy to byłaby rozrywka czy katorga ;). Czekam aż podrosną. Dzięki za przedsmak cudownych widoków!

    • Pakuj się i do boju 😉 Piękne widoki, klimaty i cudowni ludzie wynagrodzą wszelakie niedogodności 😉 A ile maluszki mają? Moja koleżanka na chłopca 4 latka i mała 1.5 roku i pomimo niedogodności podróżuje jak tylko się da. Mówi ze daje jej to wielkiego kopa i dzieci uczą się równych rzeczy. Także ze po kilku odbytych podróżach coraz łatwiej staje się podróżowanie. Pozdrowiłam cieplutko, Daria xxx

  • Też kocham Chorwację. Ale od strony wody 🙂 Ten kraj jest jeszcze piękniejszy z małej żaglówki, słowo daję !

    • Zgadzam się też mieliśmy sposobność na wyprawę morską. Mi tam od każdej strony wszystko odpowiada 😉 Pozdrawiam, Daria xxx

  • Arcydzielna

    Oj tak Chorwacja jest piękna, też się w niej zakochałam. W dubrowniku pierwszy raz w zyciu jadłam mule 😉 i taka prawdziwą lokalna szynkę suszoną i pastę z oliwek i kapar. Mozna by opowiadać godzinami~;) jedynie co to mandarynki zerwane z drzewa byly kwasne ze hej, ale zapach miały obłędny. Takich rzeczy nie dostaniemy w Polsce nigdy! A miód najlepszy jest rozmarynowy 😉 A rakije piliście taką domową? ja dostałam w słoiku od pewnego pana, ktorego spotkałąm w sklepie, zupełnie inny smak niz taka kupna. Ach… przypomniałaś mi ten piękny czas, Pozdrawiam!

    • Taj rakija była swojska domowa idealna! Jak piszesz o tym słoiku i tym Panu to aż mi się serducho raduje!!!!!!! Kocham takich ludzi!!!!!! Piękni ludzie <3 Miody były lawendowe, rozmarynowe, pomarańczowe i spadziowe – Kocham wszystkie no dobra pomarańczowy i lawendowy najbardziej! Powala mnie ich zapach!!!!!! a jakie wrażenie po mulach? Pozdrawiam ciepluchno, Daria xxx

      • Arcydzielna

        mule dobre, ale takie świeze bo np marynowanych nie lubię. Smakują trochę jak grzybki 😉 zreszta ja uwielbiam owoce morza wiec moge miec troche spaczone poczucie smaku, ale polecam 🙂 polecam w sosie czosnkowym na winie

        • Probowalam, choc mojego serca nie skradly. Moze to dlatego, ze ogolnie mieska nie jadam, rybki takze. Jednynie czasem krewetki…

  • Piękne zachody słońca… 🙂 Mam nadzieję, że niebawem odwiedzę Chorwację…

  • Nigdy nie byłam w Trsteno (ani o nim nie słyszałam), ale koniecznie muszę się tam wybrać kolejnym razem, bo uwielbiam zwiedzać ogrody botaniczne! Dzięki za ciekawą informację!

  • Zwiedzanie Chorwacji marzy mi się od dłuższego czasu! Piękne widoki! I ten zachód! Bosko!

  • Jestem zachwycona zdjęciami na tym blogu i ciekawymi treściami. Będę śledzić 🙂

  • Jestem zachwycona zdjęciami na tym blogu i ciekawymi treściami. Będę śledzić 🙂

  • Uwielbiam Chorwację, choć uroczy Dubrownik przeraził mnie wszechobecnym tłumem. No ale rzeczywiście wystarczy odjechać od Dubrownika autobusem miejskim i już jesteśmy w raju, gdzie podają deser z sosem rozmarynowym, do dziś próbuje odtworzyć recepturę 😀 Na Bałkanach zawsze pytam o noclegi po domach, rezerwacji przez booking (choć praktyczny) robię coraz mniej, warto być sprytnym i wejść na stronę hotelu przez nich polecanego, tam często cena jest niższa 🙂

    • Booking.com bierze 12% – u nas w PL robi się tak samo a kwotę wyższą musi pokryć niestety klient.

      • A ja właśnie tak mam ze jak zamawiam kilka dni wcześniej to cena na booking jest zawsze niższa niż bezpośrednio w hotelu…? I do tego jak użyję quidco to dostaję dodatkowo zniżkę… Pozdrawiam, Daria xxx

    • deser rozmarynowy <3 dla mnie jeszcze wszelakie miody! lawenda, rozmaryn, pomarańcza… dzikie oregano – zwariowałam tam od smaków i od zapachów – kocham <3 Fajne to pytanie po domach podobnie jak w Polsce! Ściskam <3

    • deser z sosem rozmarynowym… a zdradź więcej proszę <3

      • Jadłam to w przepysznej restauracji z owocami morza w miejscowości Cavtat i było to delikatne ciacho podane na białym sosie (podejrzewam, że na bazie śmietanki) rozmarynowym (i było to z jakieś 5 lat temu). Przewertowałam wiele przepisów, ale tego efektu nie dało mi się nigdy odtworzyć, muszę tam wrócić 😉

      • Jadłam to w przepysznej restauracji z owocami morza w miejscowości Cavtat i było to delikatne ciacho podane na białym sosie (podejrzewam, że na bazie śmietanki) rozmarynowym (i było to z jakieś 5 lat temu). Przewertowałam wiele przepisów, ale tego efektu nie dało mi się nigdy odtworzyć, muszę tam wrócić 😉

        • Ale rozumiem, że sos był słodki? Muszę poszperać bo brzmi bardzo zachęcająco! Ściskam, Daria xxx

          • Tak, mocno rozmarynowy, ale słodki; Robiłam podobne na bazie mleka kokosowego oraz słodkiej śmietanki, ale wciąż to nie to samo. A może to był ten typ zachwytu jakimś pysznym smakiem, który właśnie nie jest do odtworzenia 😉

          • Wybieram się we wrześniu ponownie w te strony, więc będę mieć oko otwarte i jak znajdę to popytam jak robią i oczywiście dam znać <3

          • 😀 dzięki

  • Kocham Chorwacje i jej pyszne jeszenie! Uważam Dubrovnik za jedno z najpiękniejszych miast na świecie!

  • Ostatnio wokół mnie kręcą się Włochy i Chorwacja, jakby zapraszając w te strony, a ja sercem i myślą w Grecji. Znów planuję w tym roku tym razem dwie wyspy. No i gdzie tu fundusze i czas mieć na ten świat 😉

  • Dubrownik również w moim sercu. Spędziłam tam cudnych kilka dni z przyjaciółmi.. My jechaliśmy przez Czarnogóre więc jeszcze zaliczyliśmy Budve i okolice. Ale Dubrownik, no cóż, cudo!!! Nam udało się znaleźć nocleg w samym Dubowniku, mieszkanie w przepięknej starej Dalmańskiej willi, w bardzo przystępnej cenie..Mieliśmy kamienny taras z widokiem na cały Dubrownik i morze, więc te zachody słońca ! ahh rozmarzyłam się, bo w Brukseli jest starsznie, ale to strasznie zimno…Wiosna nie przyszła 🙁 wiec czekam na słońce i lato! Całusy Daria!!!

    • Kamienny taras z widokiem na Dubrownik i morze – czy w życiu można chcieć więcej? Bajka <3 Piękna podróż Martuś <3 A jak Czarnogóra? Ściskam, Daria

  • Daria piękne zdjęcia, które przypomniały mi dobre chwile w Chorwacji 🙂 Dubrownik to nie moja bajka. Piękny, lecz zbyt tłoczny. I nie trafiłam tam dobrze z jedzeniem i pogodą. Dwa razy doznałam zawodu 🙂 Ale ten kraj uwielbiam. Split to moje miejsce, do którego mogę wracać jeszcze i jeszcze…Czytam, patrzę na Twoje fotki i tęsknię do tego ciepła i innego klimatu. Dziękuję Ci za stronki do tanich noclegów i porady. Lubię jechać „w ciemno”, ale z dzieckiem, które jest zmeczone czasem trzeba szybko znaleźć jakiś nocleg. Ciumaski 🙂 Basia

    • Basiu fakt Dubrownik jest zatłoczony niektóre restauracje osiadły na laurach i nie wysilają się zbyt mocno dla klienta. Zatem trzeba zerkać na opinie na trip advisor albo tak ja ja robię czytam na blogach u tych już doświadczonych. Co do podróżowania z maluszkiem to fakt pewnie zupełnie inne doświadczenie niż moje, kiedy muszę się zająć jedynie sobą… Ściskam, Daria x

  • dObraŻona

    Chorwacja od dawna nas kusi, ale jakoś nie możemy się tam wybrać…Mam nadzieję, że niedługo się uda:)

  • Łoooo, nieźle – to tam kręcili ‚Grę o tron’! Wiele dobrego słyszałam o Chorwacji, a jeszcze nie udało mi się tam dotrzeć. Może w przyszłym roku:) Zdjęcia przepiękne!
    P.S. Jak to w Trteno nie ma sklepu? Że w ogóle?

  • Uwielbiam Bałkany. Będąc w Dubrowniku warto zajrzeć do Kupari. To przerażające i fascynujące miejsce. I leży kilka km od Dubrownika. Pisałam o tym u siebie http://www.biegunwschodni.pl/category/roadtrip/slowenia-chorwacja-bosnia

  • Super dzieciaczki

    Jak jeszcze trochę popatrzę na zdjęcia z Chorwacji, to w końcu pojedziemy tam z rodzinką. Przepięknie tam jest 🙂