Enter your keyword

Czarnogóra na Talerzu Część 1 – Raj czy Bajka?

Czarnogóra na Talerzu Część 1 – Raj czy Bajka?

Czarnogóra na Talerzu Część 1 – Raj czy Bajka?

Raj czy bajka? Dalej nie wiem.

To przede wszystkim góry, góry i jeszcze raz góry i co więcej zjawiskowa Kotorska Zatoka (Boka Kotorska) oraz piękny turkusowy Adriatyk. To ludzie gotowi pomóc od ręki. Dla mnie mentalnie to taka Polska, tylko 15 lat temu. Kiedy wszyscy mieli do siebie cierpliwość, mieli dla siebie czas i  szacunek.

Wydeptałam ścieżki do…

Herceg Novi – piękne miasto pełne zjawiskowych kwiatów, cyprysów, egzotycznych owoców. Blisko granicy z południową Chorwacją. Znajduje się tam piękna długa promenada i te cieszące oko turkusowe, zjawiskowe wody Adriatyku.  To właśnie tu jest okno zatoki Adriatyku. Warto odwiedzić Monaster/ Klasztor Savina Serbskiego Koscioła Prawosławnego z widokiem na piękne winnice, góry i zatokę. Ciekawym miejscem jest również stare miasto –  Stari Grad i znajdujace sie tam klimatyczne, wąskie pełne zgiełku uliczki. Wszytko to połączone z pysznym, świeżym i pichconym od serca jedzonkiem serwowanym w lokalnych restauracjach słodko ukrytych w wąskich, pnących się do góry uliczkach. Raj dla zwolenników owoców morza. Magia.

Risan – wioseczka w Zatoce Kotorskiej. Cicha, bardziej miejscowa niż turystyczna, choć nietypowa. Co zobaczyc? Rzymskie Mozaiki z przed 2000 lat. Co robić? Usiąść na herbatkę tuż przy brzegu zatoki w jednym z lokalnych barów, wpatrywać się w zjawiskowe góry i wsuchiwać w rytm uderzającej o brzeg wody. Lub wspiąć sie na szczyt wioseczki (w przenośni iść na spacer i podziwiać widoki z samej góry). Po drodze można napotkać i nazbierać wiele dzikich ziół takich jak oregano, melisę, rozmaryn, szałwię, koper włoski, ususzyć sobie i zabrać do domu. Takie zbiory to jedna z moich ulubionych przyjemności podczas pobytu w tak urodzajnych miejscach. Tak to właśnie mowa o tych dzikich, organicznych z najwyższej półki ziołach i przyprawach, które w miastach kosztują majątek a tu rosną i same się proszą o ich zabranie.

Perast – Miasteczko w Zatoce Kotorskiej. Piękne choć typowo turystyczne. Zaledwie 3 kilometry od Risan. Domy zbudowane z kamienia z pieknymi  drewnianymi okiennicami. Zjawiskowa promenada z widokiem na góry, Na samym środku tej części zatoki znajdują się dwie wyspy (Św Jerzego i wyspa Umarłych) na które można popłynąć łódką lub kajakiem (5 euro).  Na jednej z wysp znajduje się barokowy kościół z bardzo ciekawą historią o pewnej zakochanej wyczekującej na swojego ukochanego przez 25 lat damie. Intrygujące miejsce. Turkusowe wody otoczone pięknymi górami, cyprysami, palmami. It is a must (warto) podczas wizyty w Czarnogórze.

Kotor – miasto leniwych kotów dosłownie, ba mają nawet swoje muzeum. Słodko spią w doniczkach ukrywając się pod liśćmi palm, na ławkach, na krzeszlach w restauracjach… W harmonii z ludzmi i otoczeniem. Kotor to stare średniowieczne pięknie zachowane miasteczko. Jak dla mnie to wymarzona kraina nad Adriatykiem. Plątanina pięknych wąskich bezimmiennych uliczkek prowadzących do zjawiskowych placów. Miejsce, gdzie jak to w prawdziwym życiu z okien wisi pranie, a tubylcy przekrzykują się lokalną gwarą. To wszystko otoczone malowniczymi górami i niebieskimi wodami. Nie wiem czy to raj czy może bajka? Mam słabość do takich miejsc. Uwielbiam spacerować, obserwować i chłonąć to życie. Usiąść w lokalnej kawiarence i popijając herbatkę po prostu być. Bezcenne.

Park Narodowy Durmitor/Tara Kanion i spływ (rafting) – doświadczenie warte chwili. Pokonałam tu strach przed szybko płynącą wodą. Zawsze bałam się rzek, spływów kajakowych i innych wodnych sportów. Ale od jakiegoś czasu zaczęłam zadawać sobie pytanie: Jak można się bać czegoś, czego się nigdy nie spróbowało? No właśnie. Moje kroki ku przezwyciężaniu swoich fobii owocują i jest mi z tym dobrze. Zdecydowałam się na szalone wodne wyzwanie –  na spływ po rzece. Rzeka Tara tworzy przełom/kanion, który jest najgłębszy w Europie zaraz po kanionach rzeki Kolorado i tym w Peru. Pierwsze 15 minut było troszkę przerażające ale potem już mój wewnętrzny opór odpuścił. Było warto i jestem bardzo wdzięczna za to doświadczenie. Krystaliczna woda, piękne wysokie góry, turkusowe wodospady. Nie warto się bać, bo człowiek wiele wtedy traci. Polecam organizatora spływów Tara Tours – cudowni ludzie.

Jedzenie

W związku z tym, że mieszkałam w mieszkanku i miałam dostęp do kuchni, to jedzenie gotowałam głównie sama. Co lepsze mialam dostęp do ogrodu z warzywami takimi jak papryki, oberżyny, cukinie, pomidory oraz wszelkie świeże zioła. Owoce takie jak figi, wczesne pomarańcze, mandarynki, cytryny. Poranne górskie spacery nie tylko rozpieszczały mnie spektakularnymi widokami ale także dzikimi sałatami i ziołami: tymiankem, oregano, koprem włoskim. Mój żywioł! Niestety restauracje w tych rejonach nie spełniły moich oczekiwań. Typowymi daniami roślinnymi są pizze i makarony a w związku z moją alergią na pszenicę ciężko było coś wybrać. Poza tym mało to odżywcze. Zazwyczaj ratowały mnie grillowane warzywa. Choć przyznam, że tęsknota za cieciorką była ogromna. To miejsce to zecydowanie raj dla zwolenników owoców morza i tradycyjnego żarełka.

Podróż

Przelot z lotniska Londyn Stansted do stolicy Montenegro – Podgorica. Co mnie zaskoczyło to cena wypożyczenia samochodu. Stosunkowo wyższa niż w pozostałych europejskich krajach. Montenegro na dzień 27/09/16 nie jest krajem Unii Europejskiej. Wizę do 30 dni otrzymuje się bezpłatnie po wyładowaniu. Obowiązująca waluta to Euro.

Zakwaterowanie

Zamówione przez novasol.com. Mam dla Ciebie ofertę: 15% zniżki na większość zakwaterowania zamówionego przez tę stronę w różnych krajach. Jak jesteś zainteresowana/y należy:

  1. Wysłać do mnie maila pod kontakt@bezgrzesznarozpusta.pl z linkiem wybranego zakwaterowania – potwierdzę, że zniżka jest dostępna
  2. Jak zniżka będzie dostępna pozostawienie 15 „wartościowych komentarzy” na moim bezgrzesznie rozpustnym blogu. Przynajmniej dwa, trzy zdania pod wpisami o podróżach dlaczego fascynują Cię podróże lub coś ciekawego o zdrowym jedzeniu pod wpisami o jedzeniu
  3. Udostępnieniu 15 ostatnich wpisów na moim fanpejdzu na facebooku
  4. Wysłanie do mnie maila potwierdzającego pod jaką nazwą użytkownika pozostawione zostały komentarze i udostępnienia
  5. Po zatwierdzeniu komentarzy i udostępnień dostaniesz ode mnie kod zniżkowy

*Oferta trwa do wygaśnięcia. Zaznaczam, że nie zarabiam na tym żadnych pieniążków tylko dzielę się tym co mam.

Nic mi nie pozostało tylko życzyć Ci szerokiej drogi, pięknych wrażeń i wielu podróży! Jak masz ochotę to zapraszam wkrótce do kolejnego wpisu z serii „Czarnogóra na talerzu – Część 2” gdzie zabiorę Cię w kolejne regiony tego cudownego świata.

Jak jest coś w czym mogę pomóć śmiało do mnie pisz.

Ściskam,

Daria xxx

Z perspektywy mojego obiektywu

img_6226_fotor

img_6238_fotor

img_6253_fotor

img_6290_fotorcollage_fotor

collage_fotor

collage_fotor

collage_fotor_fotor

collage_fotor_fotor

Related Posts