Enter your keyword

Dubaj na Talerzu – Pyszne Emiraty Arabskie

Dubaj na Talerzu – Pyszne Emiraty Arabskie

Dubaj na Talerzu – Pyszne Emiraty Arabskie

Jest to poradnik/przewodnik – czyli w jednym wpisie masz wszystko, co może się przydać przy wyprawie do Dubaju. Podzieliłam to na:

  1. Kilka faktów o Dubaju wedle mnie ciekawych – poszerzaj swoje horyzonty
  2. Co warto zobaczyć będąc w Dubaju – bo podróżowanie to nie tylko leżenie pod palmą
  3. Co robić
  4. Czym się przemieszczać – czyli transport
  5. Gdzie się zakwaterować
  6. Co pysznego zjeść i gdzie

Śmiało możesz przejść do interesującej Ciebie części, jak nie masz ochoty czytać całości. Miłego czytania i podróżowania!

Kilka faktów

Dubaj jest z jednym z 7 emiratów arabskich. Jest to emirat, który jest bardzo nowatorsko zabudowany, stąd popularny i przyciągający cały świat. Miejsce to powstało na pustyni i to w przeciągu jedynie 50-ciu lat, a dokładnie od czasu opuszczenia tych terenów przez kolonizatora – Wielką Brytanię. Rozwój tego miejsca do tego stopnia nastąpił po odkryciu ropy naftowej. Wielu komentuje to tak: z więlbłąda do ferrari w jedynie w kilka dekad.

Nad każdym emiratem sprawuje władzę jeden szejk. Tak jest również w przypadku Dubaju, obecnie jest to szejk Muhammad, jest to jeden z najbogatszych ludzi świata. Ma między innymi 7 pałaców, 4 żony i 24 dzieci. Kocha swojego konia, dla którego wybudował prywatny szpital/klinikę weterynaryjną i który lata własnym samolotem (że koń).

Dubaj jest ciekawie zorganizowany. Władza dba o swoich obywateli. Edukacja, służba zdrowia, wszelakie bonusy dostępne są jedynie dla rodowitych „emiratczyków”. W Dubaju nie płaci się podatków. Dubaj jest emiratem bardzo zróżnicowanym kulturowo. To zróżnicowanie to ludność napływowa, przybywająca głównie w celach zarobkowych. W Dubaju mieszka 80% cudzoziemców w stosunku do 20% rodowitych emiratczyków. Czyli cudzoziemcy pracują na komfort obywateli. Cudzoziemiec nigdy nie nabywa statusu rezydenta, co za tym idzie nigdy nie może aplikować o paszport. Zabronione jest publiczne rozmawianie czy nagabywanie innych do wlasnej wiary. Przekroczenie grozi wysokim mandatem. Promowana jest tolerancja kulturowa, religijna i wielokulturowe życie w zgodzie. Jest jeszcze wiele innych ciekawych aspektów życia w tym miejscu, ale nie będę się aż tak rozdrabniać. Jak była bym szejkiem, królem, prezydentem, premierem czy kimkolwiek innym kierującym społeczeństwem to bym się tym przykładem zorganizowania państwa w pewnym stopniu inspirowała.

Ale tylko w pewnym, bo Dubaj to miejsce kontrastów. Co mi się nie podoba to fakt, że jest to miejsce zbudowane na ludzkim wyzysku i ludzkiej krwi. Będąc i widząc tych wychudzonych robotników z Pakistanu, Bangladeszu, Filipin i innych miejsc będących w niekorzystnej sytuacji, budujących te super „wow” budowle w 50°C w słońcu, zakuło mnie serce.  Po to by zadowolić kogoś ego bycia najlepszym. To wszystko wygląda jak mrowiska przywożące i wywożące mrówki pracujące 24h. Pobyt zamienił się w rozmyślanie i to zwiedzanie każdego jednego super „wow” najlepszego miejsca na świecie, stało się jak zwiedzanie cmentarza. Dla mnie to te „mrówki” to są Ci wielcy ludzie, którzy tak naprawdę to miejsce zbudowali. Wniosek –  wszystko pięknie, ładnie ale to takie czasy budowania piramid w Egipcie tylko, że pod współczesną przykrywką niby „ludzkości”. Nie wiem oczywiście jak jest do końca, to moja obserwacja i moja wyszperana wiedza na ten temat.

Co zobaczyć

  • Burj Khalifa – to obecnie najwyższy na świecie budynek – 829 metrów wysoki. Budowało go 12.000 osób, ma 154 piętra, a winda zawozi na piętro 124 w przeciagu 1 minuty i 17 sekund – mi zatkaly się uszy i miałam trochę uczucie kręcenia się w głowie. Można wjechać na 124/5 piętro za 115 dirhem około 120-130 zł i na 149 piętro za dużo więcej. Sam szczyt powyżej 149 piętra zapewne zarezerwowany jest dla samej elity. Widok piękny, aczkolwiek Dubaj zbudowany jest na pustyni zatem zawsze widać unoszący się kurz, który ogranicza widoczność. Na szczycie można zrelaksować się tak długo jak się ma na to ochotę. Jest tam wifi, sklep z pamiątkami i kawiarnia. Jak najbardziej warto doświadczyć. Polecam zamówić bilety przez internet, gdyż pomaga to uniknąć stania w kolejkach.
  • Tańcząca fontanna – znajduje się tuż przed Burj Khalifa. Pokaz wieczorny zaczyna się o 19.00 trwa do 23.00. Fontanna „tańczy” w rytmie granej muzyki. Spektakularny widok „tańczącej” wody unoszącej sie na 154 metry plus niesamowicie magiczne uczucie ciepłego wieczoru i możliwości wtopienia się w rytm muzyki. Polecam – idealne dla par, bo to bardzo romantyczne i przyjemne doświadczenie.
  • Burj al Arab – jest to hotel zbudowany na kształt żaglu. Znajduję się przy pałacach szejka i przy plaży. Jest to jeden z najbardziej luksusowych hoteli na świecie. Hotel jest położony na sztucznej wyspie. Znajduje się w nim między innymi podwodna restauracja do której dojeżdża się łodzią podwodną (pojazd – stymulacja), na czubku budynku jest lotnisko dla śmigłowców. Tutaj każdym gościem opiekuje się własny kucharz, lokaj, szofer – i to 24 godziny na dobę. W hotelu wynajmuje się apartamenty. Apartament dwupiętrowy może mieć do 750 m2 i kosztuje bardzo dużo pieniążków (ponad $20,000 za dobę).
  • The Dubai Mall – jest to centrum handlowe tuż przy Burj Khalifa. Największe na świecie centrum handlowe – znajduje się w nim około 1200 sklepów. W centrum tym znajduje się ogromne akwarium, gdzie mieszka ponad 400 różnych gatunków rekinów i innych wodnych stworów (niestety). Nie wiem czy do końca warto odwiedzać akwarium. Dubaj słynie z najwiekszych centrów handlowych na świecie.  Już lądując w Dubaju, samo lotnisko to ogromne centrum handlowe. Filozofia budowania tam polega na tym, że buduje sie centrum handlowe kolo każdej atrakcji i gdzie się tylko da, bo same w sobie też są atrakcją.
  • Dubai Marina – nowa dzielnica z budynkami o różnych wysokościach, sztucznym jeziorem i szeroką promenadą na której znajduje się około 200-cie restauracji. Najwyższe wierzowce mają widok na Wyspy Palmowe i są pięknie oświetlone nocą. Można skorzystać z atrakcji i popływać łodzią po jeziorze. Mało zieleni zatem w dzień bardzo gorąco.
  • Jameira Beach Residence (JBR) – Jest to przede wszystkim plaża z promenadą, gdzie znajdują się markowe sklepy, pięciogwiazdkowe hotele, restauracje. Podzielona jest na JBR 1 i JBR 2. Jak lubisz ekskluzywne samochody to właśnie tam możesz na oglądać się ich do woli.
  • Deira (stare miasto)/ Gold Souk – jest to stary Dubaj, coś na zasadzie starego miasta. Tyle, że jest tam dużo taniej mieszkać, dlatego jest to miejsce zamieszkania dla ludności napływowej, która tylko dojeżdża do pracy do nowego Dubaju. Tutaj znajdują się przede wszystkim sklepiki z wszelakimi przyprawami, tekstyliami, złotem. Prowadzone są one przede wszystkim przez ludzi z Indii, Pakistanu, Bangladeszu. Dla mnie jako osoby kochającej wszelakie kulinarne dobrocie jest to miejsce pełne magii.
  • Muzeum Dubajskie – muzeum znajduje się w dzielnicy Deira. Celem muzeum jest przede wszystkim pokazanie jak wyglądało życie mieszkańców Dubaju  przed odkryciem ropy naftowej. Jak mieszkali, jak pracowali, jak żyli. Zajmowali się wtedy głownie handlem pereł. Doświadczyłam lipcowego upału w Dubaju, gdzie temperatura w cieniu dobiegła do 50°C. W sierpniu temperatury sięgają ponad 50°C. Ciekawe doświadczenie, gdyż pomogło mi to choć trochę zrozumieć życie w tamtych czasach na pustyni. Bez klimatyzacji musiało to być ogromnym wyzwaniem. Aczkolwiek zaradność tej ludności pokazuje jak świetnie się oni do owych warunków dostosowali. Na przykład budując wierze wiatrowe z liści palmy nad łóżkami i w dziennych pomieszczeniach, które rzeczywiście je schładzały.
  • Wyspy Palmowe, czyli niemożliwe stało się prawdziwe – są to sztuczne wyspy zbudowane na kształt palmy. Są trzy wyspy palmowe, dwie pozstają w budowie, trzecia palma, Dżamira jest ukończona i znajdują się na niej przede wszystkim luksusowe nieruchomości należące do światowych sławnych ludzi oraz ekskluzywne hotele. Między innymi  hotel Atlantis do którego dojeżdża się tunelem podwodnym, gdyż znajduje się na koronie palmy. W hotelu możecie między innymi wypić herbatkę w podwodnej restauracji lub miło spędzić czas w zatoce delfinów. Co do największej palmy, która jest jeszcze w budowie – lokalni ludzie i wikipedia podaje ciekawą informację, że pomost pomiędzy koroną palmy, liśćmi i wybudowanymi domami na wodzie układał się będzie w arabski napis/wiersz szejka Muhammada:

Bierz mądrość od mądrych

Potrzeba czlowieka wizji, aby pisać po wodzie

Nie każdy, kto jeździ na koniu jest dżokejem

Wielcy ludzie stają do większych wyzwań

Podejście szejka do tematu jest takie: jak ktoś mu mówi, że się nie da czegoś zrobić to on mówi robimy to. Miało się nie dać wybudować sztucznej wyspy w kształcie palmy. Nie tylko teraz są trzy, to po wybudowaniu palmy Dżamira wszystkie ekskluzywne nieruchomosci na niej się mieszczce zostały wyprzedane w 72 godziny od otwarcia rynku zbytu. Co więcej teraz szejk buduje mapę świata – sztuczne wyspy w kształcie wszystkich kontynentów i państw, także jak chcesz możesz sobie kupić wyspę  i postawić dom w Polsce, we Włoszech, Australii i to wszystko w Dubaju. Jest to władca, który inwestuje w swój kraj i w swoich ludzi. Kocham podróżować, doświadczać i poznawać ambitnych ludzi i ich historie życiowe. Nic nie motywuje mnie bardziej do życia i tworzenia.

A poczatek temu nadał profesor Walkiewicz w swoim vlogu Pełna moc możliwości w którym mówi, że marzenia są po to aby je spełniać, i, że warto zawsze sobie powtarzać:

Dam rade, a jak nie: dam,

a jak nie: dam,

a jak się przewrócę, to się podniosę,

a jak się nie podniosę, to sobie poleżę

i jak odpocznę to się podniosę.

Mój typ ludzi. Wszystko w życiu jest do osiągnięcia. Najpierw się z Ciebie śmieją, a potem Cię podziwiają. Szejk Dubaju i profesor Walkiewicz – dobre zestawienie! W końcu każdego z nas marzenia są wielkie.

Co robić

  • zakupy – największe centra handlowe na świecie
  • płażować/ uprawiać wszelakie sporty wodne
  • zwiedzać
  • wybrać się na pustynię, na wycieczkę samochodem terenowym po pustyni/lub koniem/wielbłądem
  • spędzić noc na pustyni oglądając gwiazdy, paląc szisze i podziwiajac panią wykonująca taniec brzucha
  • pojeździć na nartach albo na pustyni albo na naśnieżanym stoku
  • wybrać się na party na ekskluzywnym jachcie
  • wybrać się na jogę w eko klimacie – polecam Eco Yoga Sanctuary 
  • i tysiące innych atrakcji – każdy znajdzie coś dla siebie

Transport

  • Lotnisko w Dubaju jest nawiekszym lotniskiem łączącym Azję i Europę. Jest bardzo nowoczesne, gigantyczne, pieknie zaprojektowane. Liniami lotniczymi Dubaju są linie Emirates, słynne z najwyższej jakości obsługi. Ze względu na gigantyczność lotniska warto zarezerwować sobie więcej czasu podróżując, aby nie spóźnić się na lot.
  • Metro – metro jest nowe i całkowicie zautomatyzowane (tak nie ma maszynisty). W metrze są wagony dla wszystkich, jest złota klasa z pojedynczymi ekskluzywnymi siedzeniami i wagony dla kobiet, i dzieci (super fajna sprawa). Metro i wszystkie stacje są klimatyzowane. Obecnie są dwie linie czerwona i zielona. Metro dowozi do prawie wszystkich punktów zainteresowań. Cena od 3 do 7 dirhem za przejazd w zależności, która strefa.
  • Tramwaj – jest także linia tramwajowa, co wydaje mi się być bardzo słodkie, gdyż kojarzy mi się z Europą i moim studenckim życiem. Linie tramwajowe są nowiutkie i klimatyzowane. Bilety można kupić na klimatyzowanych przystankach. Na każdym przystanku jest zawsze doradca, więc bez obaw łatwo się odnaleźć. Ważne, aby zawsze przez wejściem do tramwaju zrobić „check in” przy czytniku i po wyjściu „check out”, jak nie to nabijają się kolejne przystanki i to może dużo kosztować. Cena od 3 do 7 dirhem za przejazd w zależności, która strefa.
  • Taxi – taksówki są bardzo popularne. Jest kilka firm. Białe nieoznakowane są to te „lepsze” i „droższe”. Kremowe są tańsze i mają 5 kolorów na dachu – różowe są tylko dla kobiet i rodzin – kierowcami są kobiety. Ceny są przystępne, podobnie może odrobinę drożej jak w Polsce.
  • Wynajem auta – googluj po informacje

Hotele

Zamawiałam przez booking.com i hotels.com – oczywiście przez quidco.co.uk, by uzyskać zniżkę. Zależało mi aby hotel miał dostęp do plaży.

  • Westin Dubai Hotel – 5* hotel – duże tak! Piękny, bardzo czysty i na bardzo wysokim standarcie. Obsługa pierwsza klasa, kilka basenów, bary w basenach, prywatna czyściutka plaża bez publiczego wstępu, wewnętrzne imprezy, gdzie panie jak piją to piją za darmo. Jedzenie wyborne! Z całego serca polecam ten hotel.
  • Sheraton Jumeirah Beach Hotel  – 5* hotel – duże nie – po pierwsze nie wiem jakim cudem ten hotel ma 5*. Nie jest warty ceny, jest brudny, niezorganizowany, o niskim standarcie. Śniadanie jest ok, ale szału nie ma. Po pozytywnej stronie ma piękny ogród z palmami i zieloną trawką i obsługa jest miła. Plaża niby prywatna ale z dostępem publicznym, niestety zaniedbana. Zdjęcia na internecie kreują złudne wrażenie pięknego miejsca.

Jedzonko

Na koniec zostawiłam to co najlepsze, czyli żarełko. W Dubaju znajdziecie wszystko! Typowe włoskie, hiszpańskie, francuskie, meksykańskie, greckie, chińskie i cokolwiek tylko Wam wpadnie go głowy restauracje – no dobrze na polską jeszcze nie trafiłam. Ale bezsprzecznie każdy znajdzie coś dla siebie.

Moja ekscytacja to kuchnia arabska, libańska i turecka. Są to smaki ciecierzycy, sezamu, granatu, bakłażanu, pomidorów, świeżego ogórka, aromatycznego ryżu. Koncentrowałam się przede wszystkim na roślinnych, zdrowych daniach, między innymi:

  • hummus – czyli pasta z cieciorki i tahini (pasta z sezamu)
  • falafel – czyli kotleciki z cieciorki
  • arabskie płaskie chlebki – serwują żytnie, orkiszowe, bezglutenowe
  • moutabal – kombinacja grilowanego bakłażana z tahiną (pasta sezamowa), czosnkiem i oliwą z oliwek
  • baba ghanouj -bakłażan, pomidor, pietruszka, czosnek, sos z granatu i oliwa z oliwek
  • roślinne dolmades – tak jak nasze goląbki tylko, że malutkie i zawijane w liście winogron w środku z ryżem i przyprawami

Restauracje:

W Dubai Marina polecam MirAmin – powyższe potrawy trafiły w moje serce, pyszne i obsługa pierwsza klasa. Zaznaczam, że nie jest to typowo roślinna restauracja. Wróciłam zjeść ponownie, co mi się często nie zdarza, bo lubię odkrywać także na prawdę pyszne żarełko.

W JBR 1&2 polecam Operation Falafel – konieczność, tu chyba jadłam najpyszniejszy falafel w swoim życiu. Serwują także wiele innych roślinnych dań. Zakochałam się też w płaskim chlebku z zatarem (przyprawa) i cytryną – oblęd!

W JBR 1&2 polecam Kosebasi – turecka restauracja nie tylko roślinna ale wybór kuchni roślinnej zadziwiający. Bardzo miła obsłga.

Ceny to tak około 20 dirhem za tzw przystawkę. Na dwie osoby zamawialiśmy 3/4 przystawki „są duże” i serwowane ze świeżo pieczonym cieplutkim płaskim chlebkiem w dowolnej ilości  i wystarczająco się najadaliśmy. Danie główne to 30-40 dirhem (podobny przelicznik jak złotówka). Pisząc mam na myśli dania roślinne.

Podsumowanie

Jedzenie,  podobnie jak i hotele w starej części Dubaju są o połowę tańsze, także myśle, że jak jedzie się w chłodniejszych miesiącach to śmiało można się tam zakwaterować, bo plaża czy basen nie jest wtedy priorytetem. Zauważyłam też, że jak plaża nie jest priorytetem to w nowym Dubaju (nowej części miasta) za też jakościowy hotel można dużo mniej zapłacić.

Tak to wygląda z perspektywy mojego obiektywu

Burj Khalifa, Burj al Arab i Dubai Marina

Collage_Fotor_Fotor

Świat palm, daktyli i mini bananów

Collage_Fotor_Fotor

 W typowym supermarkecie

Collage_Fotor_Fotor

Taniec brzucha, Westin Dubai Hotel, Burj Khalifa, jedzonko w Dubai Marina

Collage_Fotor_Fotor

Widok z Burj Khalifa i jedzonko w Operation Falafel

Collage_Fotor_Fotor

Deira – bazar przypraw i innych kulinarnych cudów

Collage_Fotor_Fotor

Blue Mosque i Dubai Muzem

Collage_Fotor_Fotor

JBR plaża i pustynia –  Safari

Collage_Fotor

Widok z samolotu and Iranem, samolot i zdobycze z bazarów

Collage_Fotor_Fotor

 

 

 

 

 

Related Posts

  • z Alicją przez Wiedeń

    Przepyszne zdjęcia! Zaskakująca jest dla mnie różnorodność i egzotyczność! 🙂 Chociaż w tamtą część świata za bardzo mnie nie ciągnie, nie mówię, że nigdy tam nie pojadę, bo Twój post jest bardzo zachęcający! Ten falafel mnie zaintrygował 🙂

    • Falafel to wybitne danie! To jest właśnie tam piękne – różnorodność! Ściskam i jak najbardziej życzę podróży w tamte strony <3 Daria xxx

  • Przede wszystkim bardzo aromatyczna podróż! I choć Dubaj to nie moja podróżnicza bajka, to chętnie posmakowałabym tej części świata… no i może spędziła noc na pustyni! 😉 pieknie!

  • Ola

    Coś pięknego! Dzięki za taki kompleksowy opis „od kuchni” – prawdziwe kompendium wiedzy. Mnie najbardziej porusza ten kontrast najnowocześniejszych technologii, przytłaczającej architektury i bogactwa z surowością otaczającej Dubaj pustyni – niesamowite!! Pozdrawiam serdecznie :))

    • Nietuzinkowe miejsce pokazujące do czego człowiek jest zdolny – mamy nieograniczoną moc tworzenia i osiągania, i takie miejsce jak Dubaj przypomina nam o tym! Ściskam, Daria

  • Najlepsza relacja o Dubaju jaką czytałam ! Dzięki 🙂

  • Seba zwiedza

    Bardzo ładnie i jasno opisane. Z pewnością przyda się wielu osobą 🙂
    pozdrawiam
    http://www.sebazwiedza.pl

  • Docelowo jakoś do Dubaju bym nie pojechała, bo nie szaleję za wieżowcami, ale przelotem to już prędzej ze zwykłej ciekawości. Chyba najbardziej z dostępnych atrakcji zajrzałabym do tego najwyższego hotelu oraz na pustynię.

    • Każdy ma swoje ścieżki. Ja jestem otwarta na wszystkie, bo wszystkie mnie czegoś uczą. Pustynię bardzo polecam i w dzień i w nocy – magia ! Ściskam, Daria xxx

  • No i bardzo fajnie, zapisuje post – bo mam nadzieje ze niebawem sie przyda 🙂

  • Wybieramy się do Dubaju na Sylwestra więc zapisuję post 🙂

  • Ula z prostoofinansach

    Przepiękne podsumowanie 🙂 Kompleksowy przewodnik po każdej ważnej części Dubaju. Nic tylko spełniać marzenia i w końcu tam pojechać 🙂

  • O wow! Ale Ci zazdroszcze tej podrozy. Dziekuje za te piekne zdjecia, chociaz na chwilke zapomnialam o angielskim lecie 🙂

    No i te wszystkie smakolyki <3

  • Dubaj ciągle przede mną, ale udało mi się odwiedzić Katar i polecam! 🙂

  • bardzo fajnie stworzony opis, wszystko w jednym miejscu. Wkrótce się wybieram, informacje się przydadzą. Spodobało mi się zdanie „ma 4 żony, kocha swojego konia” 🙂

  • Kompleksowo potraktowany temat! Fajnie się czyta 🙂

  • Włochy Subiektywnie

    Bardzo ciekawy wpis. Masa ciekawych informacji, świetne zdjęcia!

  • Najbardziej chciałabym zobaczyć wyspy palmowe!

  • Chętnie poszłabym do Muzeum, teraz te wieżowce są tak dominujące, że chyba trudno wyobrazić sobie jak wyglądało życie „przed ropą”.

  • Wspaniałe zdjęcia, aż chce się wsiadać w samolot i jechać!

  • O wow, te daktyle na drzewie wygladaja mega 😀 Super relacja, duzo mozna sie dowiedziec. :))
    Mnie jednak jakos nie ciagnie do Dubaju, lubie kraje z kultura i historia, a Dubai niestety jest dla mnie za sztuczny i na pokaz 😛

    • Hey Ania 😉 Dzięki Aniu za miłe słowo <3 Ja uwielbiam z kolei wszędzie podróżować, bo w sumie każda podróż mnie czegoś uczy. Ściskam, Daria xxx

  • Taki 5* hotel chyba sporo kosztował? Czy upolowałaś jakąś promocję? Na Dubaj w tym stylu jeszcze trochę poczekam, bo na razie raczej podróżuję po taniości, stopem albo autem w parę osób (plus spanie pod namiotem). Ewentualnie Azja w backpackerskim stylu 😀

    • Jak lecisz w gorących miesiącach jak lipiec i sierpień kiedy jest mega gorącą to ceny są o więcej niż polowe niższe. Pozdrawiam, Daria xxx

  • Dubaj jest takim moim małym marzeniem. I mam nadzieję w przyszłym roku to marzenie spełnić 😉
    P.S. Super relacja!

  • Patrycja Czubak

    Świetny wpis. Zostaję na dłużej. Pozdrawiam 🙂

  • Strasznie zgłodniałam:)
    (i nie jest to tylko fizyczny głód, który zaraz zresztą zaspokoję ale również – głód przygody i podróży)

  • Strasznie zgłodniałam:)
    (i nie jest to tylko fizyczny głód, który zaraz zresztą zaspokoję ale również – głód przygody i podróży)