Enter your keyword

Malta na Talerzu Część 2

Malta na Talerzu Część 2

Malta na Talerzu Część 2

Malta wydała mi się być specyficznym krajem

W moich wyobrażeniach Malta wydawała się być zdecydowanie piękniejsza niż zastałam ją w rzeczywistości. Od momentu wylądowania na lotnisku wprowadziła mnie w zupełnie inny klimat niż miejsca uprzednio przeze mnie odwiedzane. Po wyjściu z lotniska nie czułam tej samej ekscytacji, która mi towarzyszy zazwyczaj przy odwiedzaniu wszelakich szczegolnie ciepłych miejsc. Kurz, pełno ruin, bardzo mało zieleni. Takie właśnie były moje pierwsze odczucia, nie fajne. Z drugiej strony mam porównanie z innymi pięknymi miejscami, być może było by inaczej gdybym nie miała. Z dnia na dzień zaczęłam się z tym oswajać. Zaczęłam patrzeć na Maltę bardziej łagodnym okiem, mówiąc sobie, że przecież piękno jest w oczach podziwiającego. Wtedy perspektywa pobytu przyjęła inny wymiar. Wymiar pozytywnego spostrzegania i podziwiania tego co ten kraj ma do zaoferowania, a ma bardzo wiele.

Co mnie urzekło?

Urzekli mnie na pewno ludzie. Mówi się, że to ludzie tworzą miejsce. Coś w tym jest. Jest to pierwszy kraj w którym w przeciągu tygodnia zapoznałam aż tak wiele wspaniałych i wartościowych osób  z rożnych zakątków Europy i świata, kierujących się piękną filozofią życiową. Odwiedziłam także kilka ciekawych miejsc, którymi chce się z Tobą podzielić, a nóż widelec szukasz inspiracji na nadchodzący wyjazd.

Miejsca (co robić, gdzie zjeść)

Pięknych miejsc jest wiele. Aczkolwiek nie będę pisała Ci o wszystkim co warto zwiedzić i zobaczyć bo nie jest to blog turystyczny. Chociaż oprócz kulinarnych wojaży będę wspominała o swoich ścieżkach i wrażeniach.

Sliema i St Julian

To miasto w północnej części wyspy, miasteczko pełne sklepów, klubów, restauracji. Miasto pełne życia! To właśnie tu odnalazłam miejsca w których mogłam się bezgrzesznie rozpuszczać. Jedno z nich warte uwagi to:

Pure: – innowacyjność tego miejsca mnie zafascynowała. Połączenie kilku koncepcji, a mianowicie sklepu, restauracji i kafejki – taki klub zdrowia. Miejsce w którym można poćwiczyć jogę oraz wziąć udział w warsztatach na temat zdrowego żywienia, dowiedzieć się o jego wpływie na zdrowie i jakość życia. Niezależnie od wieku czy filozofii życia. Czułam w tym miejscu sens, oddanie, ogromne poświecenie i tony życzliwości.

Zjesz tu:

Od śniadania po obiad i wszystko w wersji pure. Sałatka wegańska z komosą ryżową była pycha. Wszelakie zdrowe przekąski/słodycze przygotowywane jak sama nazwa wskazuje w wersji „pure” bez cukru, konserwantów, przetworzonej mąki. Mega kreatywne połączenia. Ciacho z surowej marchwi i kremu nerkowcowego było bardzo pyszne tak samo jak i snickers. Pomimo mojej orzechowej alergii skusiłam się na to i na to, bo czego się nie robi dla odrobiny bezgrzesznie rozpustnej przyjemności. Tu także odkryłam migdały ziemne (cibora jadalna) czy orzechowy nie orzech! Dla mnie idealne.

Grassy Hopper: restauracja zapowiadała się super ale dotarłam po 16-tej i było już zamknięte. Jak dotrzesz i spróbujesz to koniecznie daj znać. Ma bardzo dobre opinie na trip advisor.

Inne: w innych przypadkowych miejscach gdzie serwują jedzonko można skorzystać z wielu roślinnych opcji typu makarony, pizze, zupy, sałatki. Niektóre restauracje serwują także wersje bezglutenowe za małą dopłatą.

Vatetta (stolica)

W jedną stronę autobusem, a z powrotem promem. Jak zdecydujesz się na nocowanie w Sliemie to takie masz opcje na dojazd do stolicy. Zdecydowanie polecam tę drugą. Bardzo przyjemna, krótka i z  pięknymi widokami. Cena taka sama (4Euro).

Oczarowana byłam stolicą. Czyste, zadbane miasto z pięknymi widokami. Odwiedziłam port, a w nim restauracje, gdzie spaghetti w wersji bezglutenowej skradło moje kubki smakowe. Dziękuję za to danie. Nigdy nie zdarzyło mi się w restauracji wejść do kuchni i osobiście podziękować kucharzowi. Mistrzostwo. Restauracja „Crave”. Polecam.

Mdina

Dawna stolica Malty. Piękna wioska położona na wzgórzu. Klimatyczne wąskie uliczki, kawiarenki, widoki na piękne zielone pola. Place, kościoły, katedra św Pawła, muzeum, chodzić i podziwiać. Piękne i klimatyczne miejsce położone w centrum wyspy, idealne na kilku godzinny pobyt.

Marsaxlokk

Zjawiskowa rybacka wioska, a tam kołyszące się na wodzie kolorowe łodzie, w które bez końca mogłabym się wpatrywać. W każdą niedzielę odbywa się tu rynek na którym można kupić świeże lokalne dobrocie. Od karobu po eukaliptusowy miód. W kwietniu udało mi się trafić na świeżą cieciorkę. Byłam zachwycona jak ludzie chodzili z wielkimi zielonymi bukietami i wcinali z nich małe kuleczki. Nieziemskie doświadczenie. Co psuje klimat rynku to dużo chińskich rupieci ale każdy jakoś musi na życie zarabiać. Zatem warto przymknąć oko i cieszyć się tym co nam odpowiada.

Jedzonko: w niedzielę w dzień kiedy jest market/rynek jedzenie serwowane w restauracjach jest bez serca ani smaku, a ceny są potrajane. Jedna jedyna restauracja, gdzie atmosfera i jedzenia były dobre to „Carrubia”. Daniem na jedną osobę śmiało się dwie najedzą. Jadłam i polecam pyszne warzywne risotto.

Niedaleko wioski znajduje się plaża St Peters Pool, warta chwili. Chociażby po to aby nacieszyć oko pięknymi kolorami. Turkusowo – niebieski raj. Idealne miejsce na jogę i medytację.

 

Z perspektywy mojego obiektywu

Sliema

Collage_Fotor_FotorCollage_Fotor

Valetta

Collage_Fotor

Collage_Fotor_Fotor

Mdina

Collage_Fotor_Fotor

Marsaxlokk i St Paul’s Pool

Collage_Fotor_FotorCollage_Fotor_Fotor

Jak się wybierasz to życzę Ci pięknego pobytu.

Daria xxx

 

 

 

 

 

Related Posts

  • piękne, wakacyjne zdjęcia. zaintrygowało mnie ciasto z surowej marchewki;)

  • Pięknie <3 A propos migdała ziemnego, to polecam Ci napój, który pija się w Walencji (ale też w innych regionach Hiszpanii) o nazwie "horchata de chufa", jeżeli lubisz mleka roślinne, to Ci zasmakuje, a "chufas" to właśnie ziemne migdały 🙂

    • Gosiu! Mleka roślinne uwielbiam! I już sobie wyobrażam smak tego napoju bo smak ziemnych migdałów skradł moje kubki smakowe. Koniecznie spróbuję! Już w zasadzie nie mogę się doczekać. Ślicznie dziękuje za info. A robiłaś może taki napój i czy w ogóle łatwo jet dostać chufas w Hiszpanii? Ściskam, Daria xxx

      • Sama nie robiłam, ale jest łatwy do zrobienia: https://www.youtube.com/watch?v=LKWF03Vo2PY Bardzo często serwują horchatę na letnich targach, festiwalach itp. Ale najbardziej polecam skosztowania jej w wyspecjalizowanych do tego miejscach o nazwie „horchateria”, wersje ze sklepu niestety są okropnie przesłodzone. Chufas można kupić w większości sklepów sprzedających ziarna, orzechy, przyprawy itp. W zwykłych sklepach bardziej popularne są migdały i cały wachlarz dobrodziejstw z nich przyrządzany 🙂

  • Pięknie! Napatrzeć się nie można 🙂 I te dania <3

  • Uwielbiam próbować potrawy z innych krajów. Malta jest na mojej liście krajów do odwiedzenia. Jak będę się tam wybierać wrócę do twojego posta 🙂

  • Uwielbiam próbować potrawy z innych krajów. Malta jest na mojej liście krajów do odwiedzenia. Jak będę się tam wybierać wrócę do twojego posta 🙂

  • Agnès Więckowska

    Mimo braku zieleni, Malta wydaje się niezwykle malownicza. 🙂

  • Świetne miejsce, piękne zdjęcia, fajny blog! 🙂 Choć sama wolę tradycyjną kuchnię, często próbuję zdrowych nowości. Niestety mało kiedy mi one smakują (np ciasteczka z mąki kokosowej, awokado, bananem, migdałami i czymś tam jeszcze wcale takie rewelacyjne nie były), spróbuję kiedyś któryś z Twoich przepisów, może akurat będzie dla mnie w sam raz 🙂

  • Świetne fotki!

  • Pokazywanie takich zdjęć w maju, kiedy urlopu nie widać jeszcze nawet na horyzoncie, powinno być po prostu zakazane! 🙂

  • Podróże i jedzenie – idealne połączenie. Na Malcie jeszcze nie byłam, ale z pewnością kiedyś tam zawitam.

    P.S. Ale tak to już jest – że jak się podróżuje, to człowiek z każdą podróżą po prostu oczekuje więcej 😉

    • U mnie to jest tak, ze ja chyba pewne rzeczy lubię bardziej, a inne mnie. Kocham zieleń, przyrodę, kolorowe egzotyczne kwiaty, a na Malcie mi tego zdecydowanie było za mało…. Ale i tak było pięknie! Polecam i życzę pięknego dnia xxx

  • Mniam! Turystyka kulinarna to obowiązkowy punkt każdej wycieczki! 🙂

  • Uwielbiam smakować regionalne potrawy! 🙂 Wtedy lepiej można poczuć odwiedzane miejsce.

    • Zgadzam się Olu, choć czy te moje, aż takie regionalne były to pewnie nie bo Malta to raczej mięsna wyspa. Ściskam, Daria x

  • Mirella

    Co za piękne miejsce! <3 <3 Chciałabym tam pojechać~~!

  • Aleksander

    Zawsze jak wchodzę i czytam Twoje wpisy moja chęć podróżowania wzrasta o jakieś 100% 😉

  • Maltę mam w planach od dłuższego czasu. Faktycznie nie oczekuję po niej takich widoków, jak na wyspach włoskich, czy greckich (chociaż na tych drugich też czasami przedmieścia to brud, kurz, byle-jakie betonowe budynki i często… śmiecie), ale jakoś mnie do niej ciągnie. Może z uwagi na jej megality i specyficzną historię i wpływ na kulturę choćby Wielkiej Brytanii, nie wiem – w każdym razie wiem, że bardzo chcę tam kiedyś pojechać. I z przyjemnością skorzystam wtedy z Twoich rekomendacji!
    Bardzo mi się spodobało, że hołdujesz zasadzie „piękno jest w oku podziwiającego” – nieco zmodyfikowanej wersji powiedzenia, że „prawda jest w oku patrzącego”. 🙂

    • „Prawda jest w oczach patrzącego” – pierwszy raz słyszę Joasiu i rzeczywiście trafne spostrzeżenie podobieństwa. Jak tylko się wybierzesz to ja tu jestem i służę pomocą. Ściskam, Daria xxx

  • ach, Malta cudowna 🙂
    mój zachwyt ubiegłego lata. zapraszam do poczytania około kulinarnych zapisków podróżnych:
    http://www.zwidokiemnastol.pl/index.php/zapiski-podrozne-travel-notes-malta/

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Cudowne zdjęcia, natychmiast chce się tam znaleźć i podziwiać. Serdeczności Dario 🙂

  • Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne…dobrze, że dało się je odczarować…

  • Magda Załuskowska

    Zachęciłaś mnie:) Wyczaję bilety w dobrej cenie i lecę:D Pozdrawiamy, Siostry na widelcu

  • Napisz więcej o ludziach, których spotkałaś

  • Czy zaskoczyły Cię jakoś pozytywnie lokalnie uprawiane warzywa lub owoce? Jak by Ci się tam gotowało gdybyś miała żyć dłużej a nie być tylko wakacyjnie? Możesz powiedzieć coś więcej o lokalnych targowiskach?

    • Z tego co czego doświadczyłam to ja osobiście bym się odnalazła bez najmniejszego problemu. Tutaj ze względu na dostęp lokalnych dobroci. Byłam w kwietniu fascynowała mnie świeża cieciorka z której przyrządzam wiele dań, ze względu na zawarte w niej białko, jak i pyszny smak. Karob, naturalne wszelakie miody. Tiges nuts (ciborka – moja ulubiona, migdały, winogrona i mogłabym tak wymieniać. Przebywałam u włoskiej pary, która prowadzi wegański pensjonat i świetnie sobie radzą, choć niektóre przysmaki przywożą z Włoch. Skąd zainteresowanie tematem jak mogę zapytać? Co do konkretnych targowisk to mogę się dowiedzieć więcej od znajomych jak jesteś bardzo zainteresowana. Pozdrawiam cieplutko, Daria xxx

      • Zainteresowanie tematem z miłości do gotowania, ale także z tego że dostaję często oferty pracy z relokacją właśnie na Maltę. Jednak póki co ten kraj mnie jeszcze nie przekonał. Pozdrawiam 😉

        • Co do samego kraju to jest ok jako doświadczenie ale dla mnie za mało zieleni 😉 Zdecydowanie wolę greckie, chorwackie, hiszpańskie czy tego rodzaju wyspowe klimaty 😉 Malta wyglada mi bardziej arabsko typu maroko, egipt i inne etc. A do jakiej pracy Cię zapraszają jak mogę zapytać? Telekcoms/it? Ściskam, Daria xxx

  • Pamar Travel

    „piękno jest w oczach podziwiającego” – jakie piękne zdanie!!! Z wielką przyjemnością przeczytałam wpis, właśnie dziś kupiliśmy bilety na Maltę, także rozpoczynamy wielkie przygotowania! 🙂

  • Mam wrażenie, że podróżując po świecie, jeśli tylko pragniemy dostrzec piękno miejsc, ono od razu nam się wyłania, w różnych odsłonach, dla każdego inaczej, może podobnie, ale z pewnością indywidualnie. I dlatego tak lubię wracać do niektórych miejsc, na nowo je odkrywać. 🙂

  • Pięknie, słonecznie i kolorowo… mam ochotę odwiedzić takie miejsce, bo w tym roku mam straszny niedosyt 😉