Enter your keyword

Pyszna Wyspa Hvar na Talerzu – Chorwacja jak Zawsze Rozpieszcza

Pyszna Wyspa Hvar na Talerzu – Chorwacja jak Zawsze Rozpieszcza

Pyszna Wyspa Hvar na Talerzu – Chorwacja jak Zawsze Rozpieszcza

Pyszna Wyspa Hvar na Talerzu – Chorwacja jak Zawsze Rozpieszcza. Wyspa Hvar w zjawiskowej Chorwacji. Kto był ten wie, że zdecydowanie warto wybrać się w ten zakątek świata. Z miłości do natury, chęci jej podziwiania, ale i także spożywania. 

Hvar nazywana jest wyspą rozmarynu i lawendy i to właśnie dlatego mnie sobą zainteresowała! Pomiędzy rozmarynem oraz lawendą znalazłam też oregano, tony dzikich fig, słodziutkich i soczystych melonów, kuszących w każdym ogródeczku czerwonych pomidorów, wyrafinowanych kwiatów kabaczkowych. To świat migdałów, winogron i definitywnie oliwek, a w tym złotej wybornej oliwy z oliwek. To bogactwo natury. 

To krystaliczne wody Adriatyku, unoszące ciało w dźwiękach świerszczy i bogatej roślinności relaksującej oczy i kojącej duszę swoją zielenią. Kocham tą dzikość. Ahhh ta Pyszna Wyspa Hvar na Talerzu – Chorwacja jak Zawsze Rozpieszcza.

Bardzo lubię Chorwacje, dla mnie zachowała się tam jeszcze normalność. Nie jest to jeszcze miejsce, gdzie czuje sie łaskę tubylców rozpuszczonych turystyką. Taką jak czuje w krajach Zachodu (tu przychodzą mi na myśl przereklamowane Włochy) Jakoś mój pobyt w Toskanii  nie bardzo mnie rozpieścił. Może to inna energia, nie wiem. Pewnie inne części mniej zatłoczone by mnie oczarowały. Typowa Toskania w każdym razie nie jest dla mnie, może dlatego, że nie jestem typową turystką.

 

Kilka miejsc wedle mnie wartych odwiedzenia

 

Święta Niedziela – malutka idylliczna i czarująca wioseczka położona w południowej części wyspy – części zdecydowanie mniej turystycznej. Wysokie góry porośnięte winnicami, drzewami oliwnymi, z widokami na niekończące się morze. Miejsce gdzie zatrzymał się czas. Unikalna atmosfera, nietuzinkowe krajobrazy. W wiosce znajduje sie sklepik zaraz kolo kościoła. Jest plaża, wzdłuż której znajdują sie bary i restauracje. 

Lučišća – Piękna zatoczka Lučišća znajduje się niedaleko Sveta Nedjelja. Kamienista plaża Lučišća skąpana w słońcu, krystalicznie czysta woda, gęste lasy sosnowe i pieśń śpiewana przez świerszcza. Miejsce pełne magii.

Jelsa – Jelsa oferuje bardzo zróżnicowane krajobrazy – lasy sosnowe, winnice, pola lawendy, gaje oliwne i kryształowo czyste morze. W XIX wieku Jelsa znajdowała się na szczycie sławy, co wynika z architektury miasta. Jakby ktoś się tam wybierał to proszę dajcie znać, gdyż kupiłam piękny zegar, który zostawiłam w jednej z restauracji – wiem, gdzie jest a nie wiem jak sie nazywa!

Stari Grad – Stari Grad ma wiele do zaoferowania, zwłaszcza dla miłośników historii. Stari Grad jest jednym z najstarszych miast Chorwacji, pochodzącym z 385 p.n.e., kiedy to była grecką kolonią Faros. Chociaż nie ma wiele  plaż, Stari Grad to spokojne miejsce z kilkoma ciekawymi zabytkami.

Brusije – Village Brusje leży na wyspie Hvar, 5 km od miasta Hvar. Społeczność Brusje i samo Brusje słynie z kamienistej siatki pól lawendy. Dzisiaj można znaleźć tylko mniejsze pola lawendy, głównie w najbliższej okolicy, ale ludzie wciąż uprawiają lawendę i wytwarzają wysokiej jakości olejek lawendowy w tradycyjny sposób. 

Velo Grabije i Male Grabije – Dwie wioski. Dzisiaj jedna wioska jest niemal opuszczona, ale ma kilku stałych mieszkańców. Kiedyś była bogatym i zamożnym miejscem, słynącym z ludzi dobrej woli i produkcji oliwy z oliwek. Równie dobrze znana była produkcja miodu, a także oleju z lawendy – jednym z najlepszych w Europie. Opuszczając Velo Grablje wzdłuż linii suchego strumienia dotrzesz do Male Grablje.

Pakleni Islands – Większość podróżujących na Hvar (ze mną na czele) odwiedza krystalicznie czyste wody, ukryte plaże i opuszczone laguny Pakleni (Pakleni Otoci). Jest tam też tuż przed miastem przepiękny łańcuch lasów. Tu polecam Ci wybrać się na dzień dryfowania pomiędzy wyspami i zagłębiania się w idyliczne zatoki. Magia! 

Hvar town to piękne miejsce, ale w dzień… natomiast w nocy – pomimo niezaprzeczalnego piękna architektury, miasto Hvar staje się coraz bardziej znane z coraz bardziej dzikiej scenerii partyjnej. Ostatni artykuł w prasie brytyjskiej opisuje go jako „nową Magaluf w Grecji”. Legendarne bary, które kiedyś przyciągnęły księcia Harry’ego, Beyoncé i innych, są teraz napełniane silnie odurzonymi młodymi ludźmi, głównie Brytyjczykami, na różnych etapach rozbawienia.

 

Jak dotrzeć na wyspę Hvar

 

Lecimy do Split. W moim przypadku połączenie Birmingham (UK)Split. Czasami tak bywa, że jak muszę dolecieć do danego lotniska to zostaje w hotelu do czasu następnego lotu.  Z lotniska wynajęłam samochód. Warto pamiętać, że jak chcemy jechać na jakąkolwiek wyspę w Chorowacji musimy wnieść dodatkową opłatę za samochód.

Samochodem kierujemy się do portu (odjazdy) 2017, który znajduje się w starej części miasta niedaleko głównego targu (psss warto tam zajrzeć) i w ogóle warto zatrzymać się i przespacerować po porcie i starym mieście. Ja akurat spacerowałam przy mojej wcześniejszej wizycie, ale jak Cię tam jeszcze nie było to bezsprzecznie polecam. Przy porcie kupujemy bilet na prom i płyniemy ponad 2 godziny. Można zerknąć sobie także w internecie i kupić z wyprzedzeniem.  Z odpływającego promu (mój był ostatni około 20.00) widać boski zachód słońca i widok na Split. Aż jeszcze teraz wzdycham jak cudnie było. Po dotarciu zjeżdżamy z promu i jesteśmy na bajecznym Hvar! A dokładnie w Stari Grad (nie jest to jeszcze Stari Grad o którym powyżej pisałam) tylko sam port na Hvar. Następnie kierujemy się ku swojej określonej destynacji. Tutaj Only sky is the limit! Oto mapa portu w Split i na Hvar oraz poniżej rozkład kursowania promów, podlinkowałam więc jak klikniesz uzyskasz więcej informacji o godzinach odjazdów jak podróżujesz poza sezonem. A tu mam dla Ciebie gotową zaplanowaną podróż w google 

Zakwaterowanie

Moim sposobem na zakwaterowanie jak w większości przypadków jest Agoda lub booking.com. Zazwyczaj szukam na tych stronach takich idylicznych oddalonych od zgiełku miejsc. Pamietam znalazłam zakwaterowanie w miejscowości Święta Niedziela dosłownie na jedną noc, a po wizycie w sklepie i rozmowie ze sklepową już miałam kolejne 2 noce załatwione. Noce w domu otoczonym drzewami oliwnymi, winnicami, figowcami, drzewami granatu! Z cudownym hamakiem w nietuzinkowym, dzikim ogrodzie z nieziemskim widokiem na rozciągający się Adriatyk, dlatego zawsze warto o wszystko pytać! „Kto pyta nie błądzi, tak?” Zdecydowanie!

 

Jedzonko

 

Dla mnie bajka! Wszystko na drzewach rośnie w zasięgu ręki, dostęp do ogrodu z warzywami, mi do szczęścia nic więcej nie trzeba! Ale ogólnie w restauracjach zawsze prosiłam o wegańskie i bezglutenowe opcje. Takich których jak nawet nie ma w karcie dań, to obsługa się bez problemu dostosuje w większości bardziej popularnych miejsc.

 

Pomysły na łatwe i zdrowe dania samemu do zrobienia

 

Śniadanie to pomidory i awokado na delikatnie grillowanym chlebku. Jak nie ma pod ręka blendera, to zawsze jest nóż, więc można pociachać. Albo płatki owsiane z roślinnym mlekiem i sezonowym owocem. Cudo! Tu znajdziesz więcej bezgrzesznie rozpustnych śniadań.

Obiady, kolacje to sezonowe warzywa typu papryki, pomidory, bakłażany, kabaczki myjemy, kroimy jakkolwiek. Następnie otaczamy miłością lokalnego, cudnie pachnącego dzikiego rozmarynu i kilkoma kroplami oliwy z oliwek i na grila lub do piekarnika.  Do tego lubię ugotować komosę, ryż, lub kasze jaglaną, wszystko wymieszać i szamać! Czujesz ten zapach? Ahhh już mi ślinka leci. Wszystko można, bo to wszystko to kwestia chcenia i nutki wyobraźni, a Ty jesteś kreatywna dusza prawda? A i co lepsze po wakacjach kilogramów nie przybywa. Każda strona wygrywa, a tak lubię najbardziej.

 

Co robić na Hvar/Pomysły na spędzanie czasu

 

Definitywnie plażować! Cudne plaże, moja ulubiona to Lučišća.

Koniecznie odwiedzić lokalnych gospodarzy i pozwiedzać ich ogrody, pola, zaopatrzyć się w dobrocie. W drodze z Święta Niedziela w stronę do Stari Grad  znajdziecie przy ulicach wystawione dobra na sprzedaż. To właśnie tam kryje się największe bogactwo natury, u tych właśnie ludzi, a nie w komercyjnych restauracjach. Skorzystajcie, bo warto. Po prostu. Autentyczność życia.

Wybrać się wieczorem do Stari Grad – magia! Więcej nie powiem.

Wybrać się łodzią na Wyspy Paklińskie i spędzić tam przynamniej dzień, cudowna terapia dla oczu i ciała. Natura rozpieszcza jak szalona!

Wybrać się do Velo Grabije i Male Grabije na zbiory oregano i rozmarynu, by sobie tego dobra do domu przywieść. Po drodze można zahaczyć o figowiec pospolity i zajadać się tą pyszną naturą bezpośrednio z drzewa. Bo tak najlepiej!

Dla lawendy jedziemy do Brusije! Widoki jakich wcześniej nie widziałam, a podróżuje regularnie od ponad dekady! Ahh i w lokalnej kafejce można zobaczyć najpiękniejszy na świecie zachód słońca, popijając lokalną dobroć.

A resztę pozostawiam Twojej wyobraźni!

 

A tak to wygląda z perspektywy mojego obiektywu

 

 

Related Posts