Enter your keyword

Co Jem, a Czego Nie Jem i Dlaczego? Czy Jestem Wegetarianką/Weganką?

Co Jem, a Czego Nie Jem i Dlaczego? Czy Jestem Wegetarianką/Weganką?

Co Jem, a Czego Nie Jem i Dlaczego? Czy Jestem Wegetarianką/Weganką?

Co jem?

Ostatnio często dostaję od Was pytania odnośnie tego co jem? Czy jestem wegetarianką/weganką? Czy eliminuję jakieś tradycyjnie nam wpajane grupy pożywienia? Jeżeli je eliminuję to dlaczego. Już Wam piszę jak to u mnie wygląda.Otóż przygoda mojego zdrowego jedzenia czy też niezdrowego niejedzenia trwa już ładne parę lat, a dokładnie tak około jednej dekady. Czytanie, testowanie, rozumienie, eliminowanie i tak naprawdę ciągłe uczenie się.

„Odchudzokatowanie się”

Odkąd pamiętam zawsze obserwowałam mamę, babcię, ciocię ich koleżanki wiecznie mówiące „od jutra nie jem” bądź „od jutra się odchudzam”, więc ja jako nastolatka wtedy uważałam coś takiego za normalność, że to już taki byt kobiety. I tak to się zaczęło. Taki przykład kobiecego”odchudzokatowania się”. No bo jak babcia i mama i ciocia i wszystkie ich koleżanki no i moje koleżanki i sąsiadki, i kobiety w telewizji i te inne się ciągle odchudzają no to chyba normalność… Bzdura! Człowiek wiele w życiu musi przeczytać, doświadczyć i wypróbować zanim uwierzy w coś zwyczajnie banalnego. Pierwotnie myśląc, że gdzieś tam na tym świecie dzieją się cuda i tłuszcz spala się z prędkością światła po połknięciu magicznej pigułki, a wysportowane ciało to wytwór miesiąca pracy – Dream on. Cieszy mnie przede wszystkim fakt, że nauczyłam się jednego, a mianowicie, racjonalnie jeść, bo to daje mi jakość życia, zdrowie, energię, zadowolenie i spełnienie. Są to moje cenne skarby, niestety dopiero odnalezione po wielu przebytych przez wiele lat ścieżkach. Choć tak naprawdę dostępne są na wyciągnięcie reki bez niepotrzebnego życiowego błądzenia. Takie właśnie prezentuję Ci na tym blogu.

Więc co ja jem a czego nie jem?

Jem pokarmy roślinne w postaci jak najbliższej swojego naturalnego stanu, tzw. cała pełna żywność np. różnorodne warzywa, owoce, surowe orzechy, wszelakie ziarna, różne rośliny strączkowe. Czasem, a praktycznie prawie wcale ryby niehodowlane oraz ekologiczne jajo. Unikam mocno przetworzonej żywności i produktów pochodzenia zwierzęcego, produktów gdzie dodawany jest cukier, sól, olej, konserwanty. Nie piję mleka zwierzęcego.

Co jemy?

Główny nurt żywienia kultury zachodniej (w tym naszej) składa się przede wszystkim z białej pszennej mąki, białego cukru, mięsa i nabiału karmionego antybiotykami i hormonami, sztucznych barwników i konserwantów. Tzw smutna dieta –  z angielskiego SAD. Ja tego unikam.

Dlaczego tak jemy?

Jest to oczywiście. To zasługa inteligentnych trików marketingowych promujących taką żywność. Naszych wypraw do supermarketów zamiast do lokalnych, naturalnych gospodarzy. Żyjemy w coraz bardziej zabieganym świecie wiele z Nas po prostu nie ma czasu, aby przystanąć i przeprowadzić śledztwo.. Szybko i tanio – szkoda tylko, że potem drogo za leki. Najpierw trują nas  jedzeniem, potem trują nas  leczeniem. W sumie niezły biznes. Szkoda, że taki toksyczny.

Jestem wegetarianką/weganką?

Sama ja – czy wegetarianka czy weganka? Wolę nie używać słów na W i innych, kiedy mówię o swoim sposobie odżywiania się. Wiele wegetarian pije mleko, je nabiał, je przetworzoną żywność, cukier prosty, białą mąkę etc. Nie jestem  „W” pod żadną postacią. Aczkolwiek ubóstwiam warzywa i owoce, ale również i to wszystko  co naturalne, nieprzetworzone, pełnowartościowe i zgodne z rytmem natury oraz etyczne.

Naprawdę wiesz co jesz?

Ja już coraz więcej wiem. Inspiracją moją jest między innymi Dr T. Colin Campbell i szczerze polecam jego książki szczególnie jeżeli ktoś z Was szuka zrozumienia świata, w którym żyjemy i przede wszystkich samych siebie i tego co dla nas dobre.

„Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem” Hipokrates.

Pysznego i świadomego smacznego.

“Dziel się dobrocią i udostępnij, co dobrego dajemy do nas samych wraca”.

Related Posts