Jak Jeść Zdrowo i Niedrogo? Niemożliwe

Jak Jeść Zdrowo i Niedrogo? Niemożliwe

Jak Jeść Zdrowo i Niedrogo? Niemożliwe

Jedna z pierwszych rzeczy jaka przychodzi na myśl w rozmowach o zdrowym jedzeniu to to, że jest bardzo drogie. Całkowicie rozumiem fakt, że możesz tak myśleć aczkolwiek, chciałabym Ci pokazać jak można jeść zdrowo i niedrogo. Tak naprawdę wszystko zależy od tego co kupujemy a u mnie jest tak, że odkąd jem jak jem to wcale nie wydaję więcej a mój styl żywienia jest dużo bardziej zorganizowany. Oczywiście w przypadku testowania nowych przepisów czy też odkrywania kulinarnych możliwości, albo po prostu pisania Ci o czymś nowym i pysznym moje zakupy bywają odkrywcze. Poniżej przedstawiam moje sposoby na to jak jeść zdrowo, pysznie i niedrogo. Mam nadzieję, że będą Ci pomocne.

Przygotowuj się na zakupy

Jak już określisz sposób w jaki jesz i gotujesz dużo łatwiej Ci będzie sięgać po te produkty, których używasz zamiast ciągłego kupowania nowych a uwierz mi, że dzięki temu rachunki są niższe oraz nie ma potrzeby codziennych zakupów. Wszystko zależne tu jest od zorganizowania i planowania.

Nie panikuj przy pierwszych zakupach

Kiedy po raz pierwszy podejmiesz decyzję o zmianie sposobu jedzenia początki mogą wydawać się trudne. Zapewne również Twoje pierwsze zakupy będą kosztowały Cię znacznie więcej. Pamiętaj jednak, że musisz zrobić zapasy, aby zawsze mieć pod ręką niezbędne składniki, m.in.: brązowy ryż, niepszenny makaron, komosę ryżową, soczewicę, olej kokosowy itp. Jak już zaopatrzysz się w te podstawowe składniki, powinny one wystarczyć Ci na tygodnie, a dokupować będziesz jedynie świeże warzywa, owoce. Potem to już tylko uzupełnianie kończących się produktów.

Słynne sklepy ze zdrowa żywnością

Zdrową żywność nie tylko kupuje się w sklepach ze zdrową żywnością! Poza tym w takich sklepach bardzo łatwo wpaść w amok przypadkowego kupowania wszystkiego z polecenia osoby sprzedającej. Nie kupuj wszystkiego co Ci wpadnie w oko, kupuj świadomie. Zanim pójdziesz do sklepu zrób listę i trzymaj się swojego budżetu. Fajnym rozwiązaniem jest kupowanie przez internet. Unikniesz wtedy przypadkowego kupowania i często zaoszczędzisz, gdyż ceny są bardziej przystępne. Rozglądaj się  w supermarketach za półkami ze zdrową żywnością. Można tam kupić produkty w konkurencyjnych cenach.

Nie oszalej od razu dla „super jedzenia” typu ziarno chia, spirulina 

Daj sobie czas, kupuj i próbuj stopniowo. Twoje ciało będzie Ci wdzięcznie za stopniowe zapoznawanie go z innego rodzaju żywnością, z której nauczyć się musi czerpać dobroć. To wszystko  jest procesem. Jak wiadomo nie od razu Amerykę zbudowano. Nie tylko wyjdzie Ci to na dobre witaminowo, ale przede wszystkim nie obciążysz zbyt mocno swojego portfela. Z doświadczenia również wiem, że jak nakupuje się wszystkiego naraz, to potem leży w szafce i można zapomnieć o niektórych produktach. Lepiej skupić się na jednym, dwóch i sprawdzić czy nam służy.

Kupuj luzem i w większych ilościach

Kupno większych opakowań bardziej się opłaca, gdyż wbrew pozorom wychodzi wtedy taniej. Nawet jeśli akurat w sklepie brak jest dużych paczek to kupmy kilka mniejszych. Zaoszczędzi  to nam czas, bo nie będziemy musieli często chodzić na zakupy. Dzięki temu zawsze mamy zdrowe i wartościowe produkty pod ręką. Produkty, z których możemy tworzyć wszelakie pełne dobroci pyszności.

Zerknij do internetu, gdzie dużo łatwiej jest dostać produkty w większych paczkach. Luzem możesz kupić wszelakie ziarna, orzechy, ryż, komosę ryżowa, mąki: orkiszową, kokosową, gryczaną, cukier brzozowy, miód etc.

Kupuj sezonowe produkty

Natura obdarza Nas wszelakimi dobrociami, a te sezonowe  są godne uwagi nie tylko ze względu na ich niskie ceny. Również dlatego bo zawierają tony witamin i składników odżywczych zamiast wyniszczającej Nas chemii. Rewelacyjnym pomysłem jest kupowanie sezonowych owoców i zamrażanie ich w większych ilościach czerpiąc z ich dobroci w okresie jesieni i zimy, czyli wtedy kiedy nasz organizm potrzebuje jej najwięcej. Pokochaj targi/rynki i kupuj od lokalnych gospodarzy i jeśli to możliwe z naturalnych hodowli. Kupuj to na co jest sezon – unikniesz wtedy kupowania importowanych małowartościowych odżywczo i napakowanych chemią produktów sprzedawanych jesienią i zimą.

Pokochaj wszelakie fasole, ciecierzyce, soczewice etc – tony witamin!

Źródło białka, witamin, składników mineralnych, tanie rozwiązanie na codzienne pichcenie. Można gotować jako zupy, gulasze, dodatek do sałatek, surówek, piec słodkości – np muffiny. Dla mnie rewelacja! Kocham to! Są to produkty, które goszczą w moim jadłospisie każdego dnia i czynią go przez to ekscytującym. Proste i najlepsze, bo naturalne.

Dla mięsożerców, bo o Was też chcę dbać

Pamiętaj -> mniej = więcej. Tu mam na myśli mięso jakie spożywasz. Warto zjeść go mniej, ale wybierać to hodowane ekologicznie. W konwencjonalnych supermarketowych mięsach jest dużo niefajnych rzeczy. Zwierzęta są hodowane w stresie – stąd też mają ciągłą nadwyżkę kortyzolu (negatywnego hormonu stresu) działającego destrukcyjnie na organizm. Są im wstrzykiwane wszelakie hormony i antybiotyki, aby szybko rosły i nie chorowały. Wszystko to jest zjadane przez ludzi, którzy mają coraz większe problemy zdrowotne. Chorują na dysfunkcje hormonalne czy też zmutowane zapalenia wirusowe i bakteryjne. A przecież można upichcić pyszny ciecierzycowy gulasz dwa razy w tygodniu i to nam doda zdrowia i zaoszczędzi grosik na zakup tego organicznego mięska.

Słodkości

Co do tego to fakt, kupowanie dobrej jakości daktyli, naturalnego miodu, orzechów może troszkę kosztować, ale przecież pieczenie zwykłych ciast też kosztuje. Tutaj natomiast mamy taką różnicę, że nie tylko wcinamy pyszne i słodkie łakocie, ale jednocześnie karmimy nasze ciało składnikami pełnymi dobroci (witaminami/składnikami mineralnymi) a nie przetworzonym białym bezwartościowym cukrem i bezwartościową i w większości przypadków zmodyfikowaną genetycznie białą mąką. Robiąc zdrowe kulki, batoniki czy zdrowe ciasto ma to nas karmić przez tydzień, nie jeden dzień. To nie są aż takie niedostępne rarytasy!

Nie wyrzucaj jedzenia!

I na to kładę ogromny nacisk. Mam tony szacunku dla jedzenia i nic się u mnie nie marnuje. Kiedy słyszę, że ktoś biega po sklepach i mówi „boże jakie to drogie”, a potem zostawia to w lodówce/szafce do zepsucia, to aż mi przysłowiowo kiszki wykręca. Zawsze mam przed oczyma obraz tych ludzi, gdzieś tam na świecie, którzy są głodni. To jest takim moim motorem napędowym do szanowania i zużywania wszelakiego jedzenia. Czasami nawet fajne przysmaki można stworzyć z tzw. „resztek” i pozostałości obiadowych/deserowych (żeby było jasne nie mam tu na myśli kości). Świetnym rozwiązaniem jest również zamrażanie –  gdyż zawsze mam coś pod ręką, gdy nie mam czasu bądź dnia na gotowanie.

Finalnie

Mnie zwykle zadowala miska brązowego ryżu/komosy ryżowej/kaszy jaglanej/ batatów/makaronu niepszennego z ciecierzycą lub soczewicą, fasolą czy warzywami, ziołami. Tony dobroci! Uwielbiam również pichcić i wcinać naturalne słodkości. Taki mój raj na ziemi.

Oto moje rady, mój sposób na niedrogie i pełne dobroci kulinarne pomysły. Mam nadzieję, że będą Ci pomocne.

Jak masz jakieś pytania pisz śmiało w komentarzach na dole. Chętnie postaram się pomóc.

“Dziel się dobrocią i udostępnij, co dobrego dajemy do nas samych wraca”

IMG_3270_Fotor_Fotor_Collage-1

Related Posts