Enter your keyword

Barcelona na Talerzu – U2, Gaudi oraz Raw Vegan Bar_celoneta

Barcelona na Talerzu  – U2, Gaudi oraz Raw Vegan Bar_celoneta

Barcelona na Talerzu – U2, Gaudi oraz Raw Vegan Bar_celoneta

Barcelona moim okiem

Barcelona – miasto w północno-wschodniej Hiszpanii. Jedna z głównych destynacji Europejskich. Jak dla mnie bardzo przyjemne miejsce na świecie. Aczkolwiek warto pamiętać, że to miasto pełne zgiełku. Jak to bywa w dużych miastach. Jednak jest tu wszystko: słońce, plaża, palmy, bary, restauracje. Dla tych zakochanych w historycznych aspektach jest wiele ciekawych miejsc wartych odwiedzenia. Odkrywanie historii miasta i jego magicznych uliczek jak i wtapianie się w tą szalenie hiszpańską atmosferę czerpiąc tony kulinarnych inspiracji oraz energii – bajka. Zapewne wiele z Was gościło w Barcelonie. Każdy z Nas jednak szuka w życiu różnych wrażeń, a wydaje mi się, że Barcelona jest miejscem, która wiele z tych wrażeń jest w stanie zaoferować. Dla mnie powodem zawitania w jej progach to moja trwająca już od dekady pasja do hiszpańskich klimatów. Lecz wizyta połączona była z koncertem U2. Innego rodzaju rozpusta kilka razy w roku wtedy kiedy panowie koncertują.

Transport

Przyjazd w piątek rano , a wyjazd w poniedziałek rano. Warto? Bezsprzecznie i koniecznie! Przelot tanie linie lotnicze z London Stansted do Barcelona El Prato. Z lotniska El Prato spod Terminalu 2 złapaliśmy autobus do centrum 6 Euro od osoby i około 30 minut jazdy, są również takie możliwości jak taksówka około 40 Euro. Po mieście można poruszać się turystycznym autobusem, metrem, taxi, tramwajem, rowerem. Dla mnie rozwiązaniem było metro – bardzo proste i logiczne, bilety można kupić w maszynach obsługiwanych w kilku językach. Jednostronny przejazd to koszt 2 i coś Euro. Miasto zwiedziłam również piętrowym turystycznym autobusem – Barcelona Bus Turistic.  Kupiłam bilet jednodniowy za 26 Euro. Bilety sprzedawane są przy autobusie. Nigdy wcześniej nie korzystałam z takich opcji zwiedzania miast, ale myślę iż przy jedynie weekendowej obecności jest to praktyczne rozwiązanie. Trasa podzielona jest na czerwoną, niebieską i zieloną. W cenę wliczone są wszystkie trasy i każda pokazuje inna część miasta. Czerwona i niebieska linia odjeżdżają z placu Catalunya. Bilety można kupić przy autobusie lub online.

Hotel

Hotel zamówiony przez booking.com śmiało możesz zmienić sobie język na polski w górnej części strony. Co do mojego wyboru hotelu to był to: Hotel HLG CityPark Pelayo. Hotel położony 5 minut od Placu Catalunya i głównego, sławnego i tętniącego życiem pasażu La Rambla, dosłownie w samym sercu miasta. Hotel czysty, obsługa bardzo miła i pomocna. Aczkolwiek szalu nie ma. Myślę, że jak na zamawianie na ostatnią chwilę i biorąc pod uwagę szaleństwo oblegania hoteli w Barcelonie to trafny wybór.

Ciekawe miejsca

Bulwar „La Rambla” – nigdy nie zasypiający pasaż

Klimatyczny nigdy nie zasypiający pasaż pełen zarówno światowych turystów jak i barcelończyków. Atelier dla artystów, miejsce miejskiego zgiełku na kupienie pamiątki, wypicie kawy, sangrii, wszamanie przekąski. Historycznie celem stworzenia pasażu La Rambla było stworzenie przestrzennego miejsca spotkań i spacerów dla barcelończyków innego niż wąskie zawiłe uliczki. Mnie mroczna strona miasta nie spotkała. Aczkolwiek można przeczytać, że trzeba uważać na torebkę spacerując wzdłuż pasażu.

Rynek „Merquat de la Bouqeria” – Miejsce pełne ludzi, kolorów, zapachów i smaków

Tu obecność moja to oczywistość. Cudo! W ogóle moim ulubionym miejscem gdziekolwiek nie pojadę są tagi i rynki z żarełkiem. To właśnie tu uczę się o lokalnych przysmakach. A tu jest ich mnóstwo. Każdy znajdzie coś dla siebie. Kolorowo, zróżnicowanie, bosko! jest to największy targ miejski Barcelony powstały w drugiej połowie XVIII wieku. Miejsce nie do opisania, po prostu niesamowite, nietuzinkowa mieszanka zapachów. Można przyjść po przysłowiowe warzywa, chleb, a kupić egzotyczne owoce morza, turecką baklawę wszelakie leśne grzyby (wszystko sezonowe), wypić kawę, zjeść obiad co tylko kto pragnie. Konieczność jak będziesz w Barcelonie.

Park Guell – szaleństwo wyimaginowanego świata fantazji

Jest to park zaprojektowany przez słynnego Antonio Gaudiego – katalońskiego Architekta (Katalonia to wspólnota autonomiczna Hiszpanii). Park jest otoczony murem zbudowany z kamieni o nieregularnych kształtach. Ceramiczne arcydzieła komponujące się z egzotyczna naturą i szalonymi, kolorowymi papugami. Gaudi inspirował się naturą, stąd też bujne kształty i kolorowe ceramiki w jego twórczości. Jak odwiedzasz Barcelonę tylko na weekend to wejście do parku lepiej zaplanować przez internet, gdyż po przybyciu bilety można kupić dopiero na parę godzin do przodu. Oto strona gdzie kupisz bilety. Piszę Ci o tym bo samej nie udało mi się zwiedzić.

Sagrada Família – kościół uważany za główne osiągniecie Gaudiego

Założeniem Gaudiego było to iż konstrukcja miała przypominać jeden wielki organizm. Gaudi notorycznie zmieniał zdanie co do stylu i pomimo wieloletniej pracy nad budowlą  nigdy nie została ukończona ze względu na wiele detali z którymi do dziś borykają sie ówcześni architekci i konstruktorzy.

Inne

Poza tym warto odwiedzić główny plac Plaza d’Espanya, Katedrę w Barcelonie, tajemniczą średniowieczna dzielnicę barcelońskiego starego miasta – Barii Gotíc oraz zagubić się w jej wąskich, klimatycznych uliczkach z przerwą na rozkosznie aromatyczną sangrię.

Plaża – 4.4 km plażowania

Plaże są czyste, zadbane, pełne ludzi, ciągle się coś dzieje. Jest muzyka, dużo śmiechu, radości, pozytywnej energii.

Jedzonko

Hiszpanki styl przekąsek tzw „tapa” to taki styl życia. Malutkie tradycyjnie i rodzinnie prowadzone bary, gdzie zatrzymać się można na przysłowiową „una copa de wino i una tapa” czyli lampkę wina i na przekąskę. Tutaj wszystko w zależności od preferencji, gdyż wybór jest zróżnicowany i każdy znajdzie coś dla siebie. Typowe turystyczne zakątki oczywiście nie oferują jakościowego jedzenia w dobrej cenie, wiec warto się zagubić bardziej pomiędzy lokalnymi tubylcami aby coś pysznego i wartościowego zjeść oczywiście w rytmie lokalnego flamenco (tańcem tym opowiada się historie a gestom nie przypisuje konkretnych znaczeń). Typowe tradycyjne „tapa” które ja zamawiam to „tortilla” hiszpański omlet, coś rybnego lub warzywnego. Można rozkoszować się lokalnymi szynkami, serem, co kto lubi.

BAR_CELONETA – wegańska restauracja blisko plaży

Warto odwiedzić tę restaurację. Prosty wystrój, świetna skromna ale profesjonalna obsługa, świeże i pyszne jedzonko. Zajadałam się surowym cukiniowym spaghetti w orzechowym pesto i bezgrzesznym tiramisu. Restauracja znajduje się niedaleko plaży we wschodniej stronie miasta i jak na Barcelonę ma bardzo przystępne ceny. Zerknijcie na instagrama hashtag bar_celoneta. Pycha!

Zdjęcia

IMG_1859_Fotor_Fotor_Collage-1_Fotor IMG_1774_Fotor_Fotor_Collage_Fotor

IMG_1886_Fotor_Fotor_Collage-1

Related Posts

  • Monika

    Nigdy nie byłam w Barcelonie. I teraz zastanawiam się czemu:D Odwiedziłam już wiele kierunków, ale tam jakoś nie było mi po drodze 🙂 Może kiedyś dane mi będzie zobaczyć te plaże i wiecznie żywe miejsca. http://www.literattka.wordpress.com

  • Miasto ma niemal nieskończoną ilość atrakcji do zaoferowania. O tej wegańskiej restauracji nie miałem pojęcia, pewnie się skuszę któregoś popołudnia!
    Pozdrowienia
    https://mkbcn.blogspot.com.es/

  • Jest jeszcze Camp Nou 😉 Ja w Barcelonie byłam tylko przejazdem, ale zatrzymaliśmy się przy Sagradzie Familii, no i właśnie przy stadionie Barcelony.

  • Z Barcelony mam bardzo miłe wspomnienia 🙂 Chętnie bym pojechała jeszcze raz!

  • Paula

    Dzięki za linka, muszę w końcu opracować trasę wycieczki, a Twój wpis z pewnością mi pomoże 😉 :*

  • Barcelona to będzie kolejny punkt dopisany do listy miejsc do odwiedzenia. Martwi mnie tylko, że jest wręcz zalany przez turystów, więc chyba lepiej pojechać grubo poza sezonem.

  • Bardzo chciałabym tam pojechać. Z Twoją „ściągą” będzie łatwiej 🙂

  • Anita Katarzyna Dąbrowska

    W Barcelonie jeszcze nie byłam i z tego co czytam to jak najszybciej muszę ruszać w drogę! 🙂

  • Jeszcze nie byłam na kontynentalnej części Hiszpanii. Bardzo chcę tam pojechać, ale jakoś ciągle nie wychodzi 🙂

  • W Barcelonie byłam bardzo dawno temu, ale jej urok jest wciąż w moim sercu, podobnie jak wszystko, co hiszpańskie <3
    Moja koleżanka jeszcze ze szkolnych lat mieszka w Barcelonie od blisko 2 lat i jej zawdzięczam ciągle świeże porcje zdjęć i relacji na fejsie 🙂

    • Tylko w odwiedziny wpadać do koleżanki jak tylko masz chwilę <3 U mnie podobnie z klimatami – wszystko co hiszpańskie kocham <3 Ściskam, Daria xxx

  • Barcelona jest przeurocza! Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę:)

  • Barcelona to jedno z moich ulubionych miast. Jest absolutnie wspaniała i zaskakująca, im dłużej się po niej chodzi tym więcej fascynujących miejsc się odkrywa. Szlak dziel Gaudiego w Barcelonie jest całkiem pokaźny – od wczesnych dzieł jako asystent i student, do tych najwiekszych. Smutne jest to, że jemu współczesna Barcelona nie doceniła jego geniuszu.
    ja w lotniska zawsze jeżdzę ich kolejką – jest wg mnie najwygodniejsza i kilkuprzejazdowy bilet za chyba 10 euro mozna wykorzystać potem w metrze.

  • Dawno nie byłam. Ciekawa jestem, jak tam postępy w pracy nad Sagradą i czy bardzo się zmieniła od mojej wizyty w 2011 🙂

  • Barcelona i U2 – to musiało byś rewelacyjne połączenie! Uwielbiam Ich! (chyba bardziej, niż Barcelonę :D).

    • he he to mamy wspólne uwielbienie, bo ja też ich raczej uwielbiam bardziej niż Barcelonę 😉 Ściskam, Daria xxx

  • Barcelona i U-2? – mistrzowskie połączenie!

  • Barcelona i U-2? – mistrzowskie połączenie!

  • Seba zwiedza

    Fajny wypad, odskoczyć od codzienności zawsze warto, nawet i na jeden dzień:) Szkoda że tam mało zdjęć dodałaś:)