Mung Curry czyli Gulasz z Fasoli Wegański i Bezglutenowy

Mung Curry czyli Gulasz z Fasoli Wegański i Bezglutenowy

Mung Curry czyli Gulasz z Fasoli Wegański i Bezglutenowy

Mung Curry czyli Gulasz z Fasoli Mung Idealny. W Wielkiej Brytanii mówi się, że curry stało się narodową brytyjską potrawą. Nie ma weekendu, żeby Brytyjczycy nie gromadzili się w azjatyckich dzielnicach na tygodniowe tak zwane curry fix. Nawet, gdzie obecnie przebywam w Południowej Hiszpanii na Słonecznym Wybrzeżu – Raju Brytyjczyków – restauracje indyjskie to podstawa. Stały się chyba bardziej sławne niż sklepy z rybą  i frytkami – Fish& Chips. To tak podobnie jak kebab/p podobno stał się narodową potrawą Polski? Prawda to? Nie komentuję, nie podważam, bo nie wiem.

Wegańskie Curry to dla mnie zdecydowanie ciekawsza opcja niż typowe tradycyjne angielskie fish&chips. Czyli ryba w cieście bez smaku i zdechłe frytki polane octem zawinięte w gazetę. Ja nie lubię. Aczkolwiek podobno o gustach się nie dyskutuje. Poza tym wszystko wszędzie ma zakorzenione tradycje.

O samym curry udało mi się dyskutować z przedstawicielami nacji z których to danie pochodzi. Co to w ogóle jest curry? Wielu z nas kojarzy curry z żółtym proszkiem/przyprawą. Tak naprawdę curry jest rozumiane w świecie Indii jako gulasz. Gulasz do którego dodawana jest mieszanka przypraw takich jak garam masala, papryczka chilli w proszku, kolendra w proszku i żółta zabarwiająca wszystko kurkuma. Zawsze mieszane na świeżo nigdy gotowe proszki. Możemy jeść curry z kurczaka, curry z baraniny, wołowiny albo wegetariańskie lub wegetariańskie curry. To ostatnie to miejsce na wszelakie warzywa. W zasadzie to wszystko możemy „zcurryfikować” (moje słowo). Dzisiaj proponuję fasolowe curry. Fasolka mung to jedna z najbardziej odżywczych i bogatych w białko roślinne fasoli, połączona z aromatycznym gulaszem wybitnie pieści kubki smakowe. Zapraszam: Mung Curry czyli Gulasz z Fasoli Wegański i Bezglutenowy.IMG_4892_Fotor

PRZEPIS

  • czas moczenie fasoli min 3 godz najlepiej noc; plus 50 minut gotowania gulaszu
  • trudność średnie
  • dieta bez mięsa, mąki/glutenu, orzechów drożdży/nabiału

SKŁADNIKI

  • 1 szklanka fasoli mung (ja użyłam czarnej można użyć zielonej)
  • 2 duże cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 paczki szpinaku
  • garść świeżej kolendry
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 1  szklanki mleka kokosowego
  • 1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
  • sól

Opcjonalnie jak chcesz aby Ci wyszło curry z prawdziwego zdarzenia dodaj:

  • 1/2 łyżeczki garam masala
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1/2 łyżeczki mielonej papryczki chili

PRZYGOTOWANIE

  1. Namaczam fasolę na min 2 godziny, a najlepiej na noc
  2. Obieram i kroję cebulę i czosnek. Podsmażam na łyżce oleju przez 5 minut. Po czym dodaję przyprawy i sól. Smażę przez kolejne 5 minut
  3. Do smażącej się cebuli dodaje pomidorki z puszki. Smażę przez 5 minut
  4. Kolejno dodaję uprzednio namoczoną fasolę i szklankę mleka kokosowego, pozostawiam na ogniu na 15 minut. Mieszam co jakiś czas. Po czym dodaję kolejną szklankę mleka kokosowego, szpinak i posiekaną kolendrę. Pozostawiam na malutkim ogniu do 30 minut minut. Aż fasolka będzie miękka

Im dłużej dusimy potrawę tym bardziej smaki w siebie wchodzą. Takie jest moje zdanie i zdanie moich kubków smakowych. Także polecam być cierpliwym.

Smacznego.

Hej! Wkładam całe serce w to co robię, a  dzieleniem się pomnażamy dobro, więc uradujesz moje serducho, jak podzielisz się tym wpisem z kimś, kogo znasz, kto by na tym skorzystał! Moim celem jest zawsze pomoc tak wielu osobom, jak tylko mogę, zachęcając do bardziej świadomego jak i pysznego jedzenia i życia! Ale nie mogę tego zrobić bez Ciebie. Dziękuję Ci! Jesteś wielka!

 Ściskam

Daria x

 

Related Posts

  • Szczerze mówiąc, paradoksalnie, nie przepadam za indyjską kuchnią 😉 Ale chodzi o przyprawy, a samo curry jako gulasz warzywny to świetna opcja 🙂

    • Paradoksalnie owa kuchnia też nie należy do moich ulubionych. Za dużo tłuszczu jak dla mnie. W restauracjach szalu nie ma. Aczkolwiek domowo przygotowane autentyczne przysmaki przez znajomych mogą maga zaskoczyć.. Ale gulasze warzywne w bezgrzesznie rozpustnej wersji uwielbiam <3 Pozdrawiam cieplutko, Daria

  • Nigdzie indziej w Europie nie objadałam się tak curry, jak w Anglii 😀 Zgadzam się w 100 %, że to ich nowy narodowy food! Z fasolką mung nigdy nie robiłam, ale z innymi strączkowymi (soczewica, cieciorka) tak i zawsze smakowało. Wygląda pysznie.

    • Fakt z racji kolonialnych wiele w Wielkiej Brytanii „zcurryfikowanych” miejsc. Można znaleźć różnorodności. Polecam fasolkę mung, gdyż to tony zdrowego roślinnego białka. Pychota. Pozdrawiam, Daria xxx

      • Fasolkę mung lubię bardzo i jadam, tylko nigdy nie wylądowała w curry, ale wszystko przede mną 🙂

        • Dokładnie wszystko przed Tobą ! Ja tez kocham wszystko to co przede mną jeszcze do odkrycia 😉 Uwielbiam tajemniczość i niespodzianki smakowe. A jak przyrządzasz fasolkę? Masz jakiś ciekawy przepis? Ściskam, Daria xxx

          • 😀 fasolka mung jest niewielka i przygotowuję ją podobnie jak soczewicę: w pasztetach, gulaszach, sałatkach, zupach… choć wszelkie dania a la gulasz wychodzą mi z niej najczęściej w czasie czyszczenia lodówki 😉

          • Pasztet – brzmi ciekawie! Nie robiłam jeszcze. Chętnie spróbuję – masz jakiś ciekawy przepis? Pozdrawiam, Daria xxx

  • Zacznę od kebabów 🙂 ja mieszkam na południowym- wschodzie kraju i w moim 20 000 mieście jest chyba z 10 kebabowni 🙂 masz więc odpowiedź. Curry wygląda nieziemsko i czuję już jak pachnie. Szukałam własnie ciekawych inspiracji wegańskich bo córka przyjeżdża na weekend i znalazłam u Ciebie. Dziękuję!

    • W moim rodzinnym mieście mamy 4 kebabownie 😉 Curry pycha wyszło jak dla mnie! Ciekawi mnie czy Wam zasmakuje. Życzę smacznego! Pozdrawiam cieplutko, Daria xxx

  • W Anglii nie byłam, ale się chyba do nich upodabniamy z mężem bo namiętnie robimy różne curry. Kolejny pomysł do wypróbowania, dzięki 🙂

    • Na zdrowie! A Wielka Brytania to dom curry, wiec jak będziecie mieli okazje, a się w takich klimatach lubujecie to warto! Pozdrawiam, Daria xxx

    • Na zdrowie! A Wielka Brytania to dom curry, wiec jak będziecie mieli okazje, a się w takich klimatach lubujecie to warto! Pozdrawiam, Daria xxx

  • W Anglii nie byłam, ale się chyba do nich upodabniamy z mężem bo namiętnie robimy różne curry. Kolejny pomysł do wypróbowania, dzięki 🙂

  • Ten przepis wydaje mi się fantastyczny! Bardzo jestem ciekawa, czy by nam takie curry smakowało podobnie, jak tradycyjne indyjskie lub japońskie.

    • Joanno powiem Ci, ze miałam sposobność jedzenia curry domowe robione przez znajomych z Pakistanu, Indii, Bangladeszu jak i te w restauracjach – wielu. Oczywiście domowe są mega inne, smaczniejsze, Aczkolwiek każdy przyrządza je inaczej. Nie pozostało Ci nic tylko upichcić i spróbować 😉 Daj znać! Pozdrawiam, Daria xxx

    • Joanno powiem Ci, ze miałam sposobność jedzenia curry domowe robione przez znajomych z Pakistanu, Indii, Bangladeszu jak i te w restauracjach – wielu. Oczywiście domowe są mega inne, smaczniejsze, Aczkolwiek każdy przyrządza je inaczej. Nie pozostało Ci nic tylko upichcić i spróbować 😉 Daj znać! Pozdrawiam, Daria xxx

  • Uwielbiam curry i same często je robię, niemniej takiego na bazie fasoli jeszcze nie przygotowywałam.