Enter your keyword

Czego w Życiu Żałujemy Najbardziej

Czego w Życiu Żałujemy Najbardziej

Czego w Życiu Żałujemy Najbardziej

Tylko niektórzy wyznają filozofię, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Zatem nie ma sensu żałować rzeczy, które zrobiliśmy, a nie do końca jesteśmy z nich zadowoleni. Większość natomiast sięga pamięcią do przeszłości,  a dokładnie określonego momentu, wypominając sobie, gdybym tylko mogła zrobić to inaczej niż zrobiłam. Żal to nie zawsze zła rzecz. Szczególnie wtedy, kiedy te nasze żale przekładają się na wyciąganie pozytywnych wniosków czy uczestniczenie w lekcji cennego życia. Po czym zmieniania dzisiejszego dnia na lepsze jutro. Ale czy zawsze warto żałować? Po rozmowach ze starszymi ludźmi, bogatszymi o życiowe doświadczenia oto ich opinie na temat tego co jest najważniejsze w życiu, co w życiu ma sens, a czego w życiu z perspektywy wieku żałujemy najbardziej…?

Brak odwagi do wyrażania swoich uczuć

Wyrażanie uczuć nie tylko jest bardzo istotne w przypadku naszego własnego zdrowia, ale także zdrowych  związków z innymi. Kiedy dusimy czy tłumimy uczucia w celu zgody z innymi, często rośnie w nas uraz czy niechęć. A im więcej w nas negatywnych uczuć, stresu, tym mniejsza szansa na wewnętrzny spokój czy szczęście. Zatem nigdy nie przegap okazji, żeby powiedzieć komuś, że go kochasz, albo, że Cię zranił.

Zrywanie bliskich znajomości

Wspieranie i pielęgnowanie relacji jest absolutnie niezbędne do szczęścia. Często ze względu na intensywny tryb życia zapominamy o znajomych, z którymi spędzaliśmy te najpiękniejsze, bezcenne momenty. Robimy to nieświadomie, nie chcąc nikogo urazić, często na cześć nowego związku, pracy czy rodziny. Warto jednak pozostać w kontakcie. Szczególnie kiedy jest to takie łatwe w dzisiejszych czasach. Przecież nie zawsze musimy się spotykać twarzą w twarz. Możemy „skajpować, esemesować, viberować, łotsapować, fejsbukować i wiele innych”, co przecież zajmuje sekundy. Konkluzja zatem jest taka, aby trzymać swoich bliskich blisko.

Życie życiem innych, a nie swoim

Dorastamy wokół tych, którzy, albo uwielbiają, albo czują się w obowiązku dawania nam przykładu/ czy mówienia nam co jest dla nas dobre, a co złe oraz jak powinniśmy się zachowywać. Bo tak mama kazała, bo tak pani nauczycielka powiedziała, bo tak akwarium zwane społeczeństwem ogranicza nas swoimi ścianami. Kształtując nas tak abyśmy zaspokajali potrzeby innych. Ile przez to zostaje poświęconych pasji, marzeń, niezrealizowanych celów. Tylko po to, bo dziadek marzy, aby wnuczka była prawniczką, a wnuczka chce być na przykład fryzjerką, bo tam widzi swoje spełnienie. Znajdź sposób, aby nauczyć się maszerować w rytmie własnego bębna. Autentyczne życie to szczęśliwe życie.

Mówienie, że gdyby to i tamto to bylibyśmy szczęśliwsi

Szczęście to wybór, nie przypadek. Dokonujemy wyboru odnośnie tego, czemu i komu poświęcamy nasz czas i jak reagujemy na życiowe wydarzenia. Życie rzuca w nas piłki różnej wielkości i z różną siłą. Czasami potrzeba czasu by sobie z nimi poradzić. Czas to najlepszy lekarz. W sytuacji większej ilości, czy wielkości tych piłek złapanie ich staje się coraz łatwiejsze. Trzeba tylko chcieć je złapać i łapać je coraz lepiej. Kiedy więc życie zbliża się ku końcowi nie będziesz się martwić o to, co inni o Tobie myślą. Rzeczy których się teraz boisz nie będą na końcu życia miały żadnego znaczenia. Jedynie możesz wtedy żałować, że się ich bałaś, bo tak naprawdę to nie było się czego bać. Dlatego nie zatrzymuj siebie samej, nie pozwól, aby fajne chwile czy rzeczy w życiu przeszły Ci koło nosa, bo nadejdzie dzień, kiedy już nie będzie okazji by ich doświadczyć.

Zatem reasumując chciałabym podzielić się z Tobą tymi słowami:

Odwiedzaj miejsca, których nie można zobaczyć nigdzie indziej. Jedz potrawy, których inni tak nie zrobią. Rób rzeczy, których nie zrobiłabyś gdzieś indziej. Dzięki temu zawsze odnajdziesz coś nowego i nieustannie będziesz w stanie dziecięcej fascynacji. Większość dziennej aktywności spędzamy na wspominaniu tego, co było, lub planowaniu tego, co będzie – czyli myśleniu. W efekcie tracimy bycie – doświadczanie tego, co jest. Tymczasem tylko tu i teraz istnieje możliwość przeżywania, bycia szczęśliwym, radowania się, wdzięczności, kochania i spontaniczności. – Autor M. Grzesiak

Działaj dopóki możesz, abyś potem nie żałowała.

Ps Sprawisz mi ogromną radość zostawiając w komentarzu swoją opinię, bo pewnie wielu z Twoich doświadczeń mogę się jeszcze nauczyć. Dzieląc się tym tekstem czy udostępniając go może ktoś w Twoim otoczeniu też będzie miał szansę na wyciągniecie wniosków, odnośnie swojego cennego, jedynego życia, aby u schyłku życia uniknąć uczucia żalu.  Dziękuję.

Ściskam,

Daria xxx

źródło: dailyvibes.org

Related Posts

  • Z tego co czytałam (jest książka na ten temat powstała na podstawie rozmów z pacjentami szpitali, hospicjów), ludzie żałują też poświęcania zbyt dużej ilości życia na pracę. Co z tych pieniędzy, które zarobią, skoro nawet nie mają czasu nacieszyć się tym, co mogą za nie mieć, a rodzina widzi ich jak od święta.

    • Bardzo trafne spostrzeżenie! Tez kilka razy słyszałam, ze ktoś powiedział, że pracował zdecydowanie za dużo… Ten punkt śmiało dodaję listy! Ściskam, Daria xxx

  • Musiałabym się głęboko zastanowić czy faktycznie czegoś żałuję 🙂 Może kiedy będę już stara to wtedy tak…Jak dla mnie nie ma sensu się przejmować, że czegoś nie zrobiliśmy, albo zrobiliśmy za dużo 🙂

  • Ojj, ja niestety mam takie rzeczy, których strasznie żałuję:( Niestety czasu nie da się cofnąć, trzeba żyć dalej:(

    • Nie żałuj tylko żyj dalej życiem wedle własnej intuicji <3 Wybacz sobie, wybacz innym, przeproś jak wypada. Życie wtedy ma zupełnie inny wymiar. Ściskam, Daria x

  • Ojj, ja niestety mam takie rzeczy, których strasznie żałuję:( Niestety czasu nie da się cofnąć, trzeba żyć dalej:(

  • Myślę, że wiele ludzi żałuje wytrzymywania. Szczególnie nas, kobiety wychowuje się często tak, że mamy umieć wytrzymać, poczekać na chwilę, w której będziemy mogły być szczęśliwsze zamiast wziąć sprawy we własne ręce 🙂

  • A ja żałuję, że tak późno zaczęłam słuchać swojej intuicji i robić tego, na co ja mam ochotę. Nawet jeśli innym się to nie podoba.

    • Ni żałuj tylko doceń, że teraz już to robisz <3 Masz rację to właśnie dzięki intuicji żyjemy swoim życiem i nie szukamy potwierdzenia naszych decyzji u innych. Ściskam, Daria xxx

  • Bożena Danuta Kultys

    W moim życiu również były rzeczy które zrobiłam później niż powinnam. Były to min. studia ( zacznę teraz 3 rok) i kurs prawa jazdy. Dlaczego? Ponieważ zdałam sobie sprawę że lepiej późno niż wcale, że żałować będę wtedy kiedy tego nie zrobię!

  • Ja tam nie żałuję! Zawsze podejmuję nowe wyzwania i wierzę, że próbować trzeba, a co z tego wyjdzie to się zobaczy 😉

  • Ja tam nie żałuję! Zawsze podejmuję nowe wyzwania i wierzę, że próbować trzeba, a co z tego wyjdzie to się zobaczy 😉

  • A ja długo żałowałam, że nie założyłam bloga kilka lat wcześniej. Ale kto wie, czy gdybym to zrobiła wtedy to by okazał się sukcesem, tak jak to jest teraz? Tego nie wiadomo, więc nie ma co żałować, tylko iść dalej i dawać z siebie wszystko 🙂

  • Punkt trzeci: mega, mega trafiony!
    Będę szczęśliwa, gdy… schudnę, skończę studia, wyjdę za mąż, przeprowadzę się…
    Rany, jakie szczęście, że zerwałam z tym myśleniem! 🙂

  • Jeśli o mnie chodzi to odwagi aby wszystko na troche zostawić i pojechac…. GDZIES

  • Za brakiem odwagi podpisuję się obiema łapkami.. dopiero od kilku lat układam sobie mniej więcej tak, jakbym chciała. ?

  • Żałuję, że kilka razy nie chciałam podjąć ryzyka. Kto wie, może byłabym gdzie indziej niż jestem…

  • Będę szczęśliwa jeśli to czy to się spełni mi akurat się sprawdza. Bo niektóre rzeczy są zwyczajnie potrzebne do życia. Nie miałam byłam nieszczęśliwa, aż w końcu to mam i naprawdę jestem. Teraz tylko to doceniać. Jednak co robić jak to co uczyni cię szczęśliwszą okazuje się nie do osiągnięcia lub jeśli wogóle to osiągniesz przyjdzie później? Wtedy aby to przetrwać pozostaje wzbudzić szczęście w sobie i nie żałować tego co było.

    • Ja mam taka filozofię: Nigdy nie załuj! Bo się wydarzy coś dobrego to bajka,a jak złego to też dobrze, bo to nic innego jak doświadczenie, które w tym życiu jest bardzo cenione. Ściskam, Daria x

  • Chyba najgorzej jest właśnie mówić, że gdyby to i to, to bylibyśmy szczęśliwsi. Trzeba doceniać co się ma, bo później można żałować, że ignorowało się własne szczęście, które było w naszym życiu.

  • Aleksandra Kasprzyk

    Tak, najbardziej żałuję braku odwagi, ale takiej do działania. Zbyt wiele razy mówiłam, że to się nie uda, bo to czy tamto. Podobnie jest z ostatnim punktem. Zbyt często powtarzam, że byłabym szczęśliwa, gdyby to lub tamto i jeszcze coś innego zamiast cieszyć się z tego, co już mam i pomyśleć, czy to mnie nie czyni już szczęśliwą. 🙂 Życzę Ci, abyś niczego nie żałowała, a cieszyła się każdą chwilą. 🙂 Pozdrawiam http://olamabloga24.blogspot.com/

    • Pomimo tego, co piszesz o odwadze czy jej braku masz w sobie świadomość tego, co jest często własne pierwszym krokiem do zmiany nawyków, działań czy przekonań. Ściskam z całej siły i wierzę, że jesteś wewnątrz jesteś odważna istotą i to tylko kwestia czasu i przy poszerzaniu świadomości będziesz działać! Ściskam, Daria x

  • „Szczęście to wybór, nie przypadek” w punkt! Myślę podobnie, świetne zdanie, w sumie mogłoby być moim mottem 😉
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

  • Piękne zdjęcie:) Słyszałam kiedyś, że to faceci mają tendencję do żałowania rzeczy, których nie zrobili, a kobiety do tych, które zrobiły:)

  • Od pewnego czasu staram się żyć tak, żeby niczego nie żałować. Ostatnio nieźle mi wychodzi:)

  • Ostatnio słuchałam rozmowy z Gretchen Rubin, autorką książki „The happiness project” i powiedziała, że współczesna nauka oraz starożytni mędrcy byli zgodni co do tego, że jednym z głównych czynników, warunkujących nasze szczęście są RELACJE. Dlatego ludzie tuż przed śmiercią żałują, że za mało czasu i wysiłku na nie poświęcili.

    Więc warto już teraz się o nie troszczyć. Lepsze relacje = lepsze życie

  • Stanisław Bińkiewicz

    Mimo, że posta komentują same kobiety, chciałbym coś dorzucić ze swoich przemyśleń jako mężczyzna. Na początek taka anegdotka. Pewien człowiek kupił sobie na polu diamentowym działkę z nadzieją, że dokopie się do diamentów. Dłuższy czas kopał i nie znalazł. Zdenerwowany sprzedał tą działkę innemu człowiekowi żądnemu bogactwa. Ten w odległości kilku centymetrów znalazł pokład diamentów. Tak więc ten który działkę sprzedał, nie był chyba w najlepszym nastroju. W podobny sposób każdy z nas traci wiele diamentów w swoim życiu. Ja również się o nie wielokrotnie otarłem. Dzisiaj patrząc z perspektywy czasu, zadaję sobie pytanie, czy gdybym wtedy podjął wyzwania, byłbym innym człowiekiem? Tego się na pewno nie dowiem. Ale pewne wydarzenia w moim życiu, które mogłem oszlifować, otrzymując drogocenny diament, dzisiaj traktuje jako lekcję życia. Jak bowiem ktoś napisał: „wczoraj – jest historią, jutro jest tajemnicą, dziś jest darem”. Korzystam więc z tego daru i dziękuje Bogu za to, że tutaj jestem.